10 maja 2011 r.

10 maja 2011 roku

Kolejny „dziesiąty”. Kolejna miesięcznica. Trzynasta! Na pewno nie tylko mi słowo „dziesiąty” kojarzy się już tylko z jednym – z kolejną miesięcznicą tragedii smoleńskiej. Prawdziwy Polak pamięta. Prawdziwy Polak modli się w tym dniu wspominając zmarłych i prosząc Boga o łaski dla Ojczyny na przyszłość.

O godzinie 19.00 rozpoczyna się Msza Święta sprawowana w intencji Ofiar tragedii smoleńskiej. I tu chcę podziękować TV Trwam i Radiu Maryja za transmisję tej Mszy Świętej z Archikatedry Św. Jana w Warszawie. Będąc daleko od Stolicy mogłam duchowo w niej uczestniczyć. Wiem, że Mszę Świętą koncelebrowało 11-tu kapłanów.

Niektórzy myśleli, że coś się skończyło, ale nie!!! Modlitwy trwają nadal, Msze Święte są sprawowane nadal, ludzie przychodzą nadal – wspominają, zapalają znicze, modlą się. Nawet bojówki palikotowskie nie są w stanie temu zapobiec a okazuje się, że potrzeba grubo ponad 300 uzbrojonych po zęby policjantów, by zapewnić im bezpieczeństwo. Tak bardzo boją się normalności? Krzyża? Różańca? Rozmodlonych ludzi śpiewających „Boże coś Polskę”?

Po godzinie 20-00 nastąpił wymarsz z Katedry Świętego Jana na warszawskiej Starówce. Słyszalność idealna. Telefon na szyi Ojca Jerzego, naszego Prodziekana ds. Ewangelizacji Europy i Afryki z Uniwersytetu Świętości pod Krzyżem. Słyszę jak głośno i donośnie niesie się pieśń „Z dawna Polski Tyś Królową” a po niej bezpośrednio „My chcemy Boga” i „Chrystus Wodzem”. Następnie Ksiądz Łukasz Kadziński zaczyna odmawiać tajemnice chwalebne Różańca świętego. Modlimy się za tych tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem, polecamy ich rodziny, polecamy naszą Ojczyznę, wszystkie jej sprawy i potrzeby.

Na wysokości kościoła Św. Anny przerywamy odmawianie dziesiątka Różańca. Zatrzymujemy się na chwilę, by oddać cześć i pokłonić się Smoleńskiemu Krzyżowi Pamięci. Rozlega się pieśń „Krzyżu Chrystusa bądźże pozdrowiony”. Kłaniamy się Krzyżowi.

Kontynuujemy modlitwę różańcową i marsz pod Pałac Namiestnikowski. Odmawiamy modlitwę-egzorcyzm do Św. Michała Archanioła, śpiewamy „Nie rzucim, Chryste, świątyń Twych” (przecież tu są słowa – „niech żyje Jezus Chrystus Król” czy „sztandarem naszym będzie Krzyż” – jak dla mnie hymn Polaków z KP!!!)

Odmawiając dalej Różaniec dochodzimy przez Pałac Namiestnikowski. Orkiestra gra Hymn Polski.

Następnie pani Anita Czerwińska prosi o zabranie głosu Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Jego przemówieniu towarzyszą liczne okrzyki „Jarosław”, „Zwyciężymy”.

Byli tacy, którzy mieli nadzieję: minie rok, skończy się pamięć. Nie skończyła się, nie skończy się za miesiąc, nie skończy się za dwa, za trzy, za pięć. Będzie trwała, nie skończy się nigdy. Dojdziemy do prawdy, bo prawda jest naszą bronią, jest naszą siłą” –mówił J. Kaczyński. Gdy z kolei mówił, że „z Krzyżem nikt nie wygrał” to Ojciec Jerzy chyba najgłośniej krzyczał: „Nikt”!!! oraz „Krzyż zwycięży”!!!

Po panu Kaczyńskim przemawiała pani Czerwińska a następnie modlitwy przejęli nasi Kapłani z Uniwersytetu Świętości pod Krzyżem. Brakowało kilku minut do godziny 21.00 dlatego w oczekiwaniu na Apel Jasnogórski odśpiewaliśmy „Boże coś Polskę”, a potem „Barkę” i „Czarna Madonno”. Orkiestra zagrała też „My, Pierwsza Brygada”. O godz. 21.00 rozpoczął się transmitowany z kaplicy Cudownego Obrazu Apel Jasnogórski, którego w duchowej łączności z Jasną Górą, wysłuchaliśmy przez radio. Nagłośnienie było bardzo dobre. A po Apelu było już jak każdego wieczoru. Nasi Kapłani, nasze modlitwy.     Nasze rozmowy z Bogiem!

Najpierw odśpiewaliśmy pieśń „Z dawna Polski Tyś Królową” a następnie odmówiliśmy modlitwę za Kapłanów:

Zdrowaś Maryjo… 3x.

Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu…

Maryjo, Matko Kapłanów – módl się za nami!

Po tej modlitwie Ksiądz Jacek mówi:

Chrystus zmartwychwstał! Alleluja!

Prawdziwie zmartwychwstał! Alleluja!

A następnie powiedział:

Szanowni Państwo, tutaj CODZIENNIE od godziny 21.00 trwa modlitwa za tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem, za ich rodziny, za Polskę i za Kościół Święty. Dzisiaj kolejny dzień naszego spotkania modlitewnego pod Krzyżem, w Miejscu Pamięci, Prawdy

i Nadziei. Chociaż jest nas dzisiaj więcej, proponuję, abyśmy pomodlili się tak, jak zwykle – niczego nie zmieniając, niczego nie ujmując i niczego nie dodając.

Najpierw mamy możliwość poświęcenia dewocjonaliów, jeśli ktoś ma: Krzyż, różaniec, obrazki czy wodę do poświęcenia, bardzo proszę!

„Czy ktoś ma coś do poświęcenia?”

1) Poświęcenie Krzyży: „Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy                             Tobie! Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył. Módlmy się. Panie                        Boże …” (modlitwa ks. Jacka).

2) Poświęcenie różańców: „Niech Imię Pańskie będzie błogosławione. Teraz i                             na wieki. Módlmy się. Panie Jezu Chryste, Synu Maryi, pobłogosław te                                   różańce ustanowione ku chwale Rodzicielki Twojej…” (modlitwa ks. Jacka).

3) Poświęcenie wizerunków Pana Jezusa: „Módlmy się. Panie, nasz Boże, nikt                            nigdy nie oglądał Ciebie; uczynił to dopiero Syn Twój, Jezus Chrystus. On                              jest obrazem Twoim, odblaskiem Twej chwały…” (modlitwa ks. Jacka).

4) Poświęcenie wizerunków Matki Najświętszej: „Módlmy się. Wszechmogący                           wieczny Boże, wielbimy Cię i wysławiamy…” (modlitwa ks. Jacka).

5) Poświęcenie wizerunków Błogosławionego Jana Pawła II: „Niech Imię                                    Pańskie będzie błogosławione. Teraz i na wieki. Módlmy się.                                                    Wszechmogący wieczny Boże, wielbimy Cię w Świętych Twoich. Życie ich                              jest dla nas wzorem, a wstawiennictwo wyjednywa nam Twoją pomoc…”                                (modlitwa ks. Jacka).

„Przyjmijmy teraz z wiarą pokropienie wodą święconą, które przypomina nam nasz chrzest i naszą przynależność do Chrystusa, który nas odkupił przez Swoją Mękę, Śmierć

i Zmartwychwstanie”. Ksiądz Jacek dokonuje pokropienia zgromadzonych wodą święconą a w tym czasie rozlega się pieśń „Gwiazdo śliczna wspaniała”. Następnie Ksiądz zwraca się do zgromadzonych:

Weźmy do rąk nasze różańce. Naszą modlitwę ofiarujmy za wszystkie Ofiary tragedii pod Smoleńskiem. Dzisiaj wtorek, a zatem rozważamy tajemnice bolesne. Nasza modlitwa w tym miejscu zanoszona jest zawsze w jedności z Kościołem, ze Stolicą Apostolską, Ojcem Świętym Benedyktem XVI. Jednym ze znaków podkreślających tę jedność jest modlitwa w języku łacińskim – w języku Kościoła, w języku naszej europejskiej i polskiej kultury. Dlatego też trzecią tajemnicę odmawiamy w języku łacińskim.

BOŻE, wejrzyj ku wspomożeniu memu * Panie, pospiesz ku ratunkowi memu. * Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, * Jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

WITAJ KRÓLOWO…

Odmawiamy Różaniec. Trzecią tajemnicę – Cierniem ukoronowanie – odmawiamy w języku łacińskim:

Pater noster, qui es in caelis, sanctificetur nomen tuum, 
adveniat regnum tuum,                  fiat voluntas tua sicut in caelo et in terra.
Panem nostrum quotidianum da nobis                  hodie; 
et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris,                et ne nos inducas in tentationem, sed libera nos a malo. 
Amen.

Ave, Maria, gratia plena, Dominus tecum; 
benedicta tu in mulieribus, et                                benedictus fructus ventris tui, Iesus. 
Sancta Maria, mater Dei, ora pro nobis                          peccatoribus, nunc et in hora mortis nostrae. Amen.

Gloria Patri, et Filio, et Spiritui Sancto, sicut erat in principio et nunc et semper                  et in saecula saeculorum. Amen.

O mój Jezu…

Requiem aeternam dona eis, Domine, et lux perpetua luceat eis.
Requiescant in pace. Amen.

Po różańcu głos na krótko zabrała pani Czerwińska, a po przeczytaniu ogłoszenia o piątkowym odebraniu tablicy smoleńskiej modlitwy trwały nadal.

Ksiądz Jacek powiedział:

Nabożeństwo majowe, które poświęcamy wszystkim rodzinom Ofiar tragedii smoleńskiej – tak jak każdego wieczoru, a także wszystkim intencjom, związanym z naszą Ojczyzną

i Kościołem. Śpiewamy Litanię Loretańską.

Następnie Ksiądz Jacek mówi:

Maryjne strofy naszego wieszcza Zygmunta Krasińskiego niech pomogą nam skierować nasze serca i myśli ku naszej Matce i Królowej. Ksiądz odczytuje wiersz:

Zygmunt Krasiński

Hymn

Królowo Polski, Królowo Aniołów!

Ty, coś na świecie przebolała tyle,

Gdy Syn Twój zstąpił do ziemskich padołów,

Skróć umęczonej Polsce Twej — mąk chwile!

Królowo Polski, Królowo Aniołów!

Roztocz ponad nią tęczę Swej opieki,

Odwiąż jej ręce od katowskich kołów;

Bądź jej Aniołem, teraz i na wieki!

Królowo Polski, Królowo Aniołów!

Lilio bez zmazy, Ty gwiazdo poranna,

Mieczem boleści siedmiokrotnie ranna,

Wiesz, co rozpaczy wrzący w sercu ołów,

Co krzyż i gwoździe, i rany, i ciernie,

Wiesz, co krwi ziemskiej i łez ziemskich cieki

I jak konania ból boli bezmiernie –

Bądź nam Aniołem, teraz i na wieki!

Królowo Polski, Królowo Aniołów!

Lecz wiesz zarówno, jakim blaskiem płonie

Ukrzyżowany — wniebowzięt po zgonie:

Nie daj nas sieciom piekielnym na połów!

Nieśmiertelnymi na śmierć zbrojna leki,

Wykaż znów śmierci na nas, że jest niczem,

Wskrześ nas, o Pani, przed świata obliczem,

Bądź nam Aniołem, teraz i na wieki!

Królowo Polski, Królowo Aniołów!

Ten świat się rozpadł i rozdziera siebie,

Lecz żadna z jego rozerwanych połów

Już się nie modli, o Mario do Ciebie!

My jedni tylko, paląc się na stosie,

Wciąż ślemy modły w Twój bezmiar daleki —

Poznasz, Królowo, poddanych po głosie;

Bądź nam Aniołem, teraz i na wieki!

Po tym wierszu rozlega się Pod twoją obronę

Zgodnie z sugestią i prośbą Księdza Stanisława Małkowskiego, w tych majowych tygodniach aż do uroczystości Zesłania Ducha Świętego wzywamy Ducha Świętego i Jego Darów prosząc przez wstawiennictwo naszej Królowej i Błogosławionego Jana Pawła II o odnowę naszej Ojczyzny, naszych rodzin, naszych polskich serc – o odnowę tej ziemi!

Śpiewamy Sekwencję do Ducha Świętego.

Przybądź, Duchu Święty,

Spuść z niebiosów wzięty

Światła Twego strumień.

Przyjdź, Ojcze ubogich,

Dawco darów mnogich,

Przyjdź Światłości sumień!

O najmilszy z Gości,

Słodka serc radości,

Słodkie orzeźwienie.

W pracy Tyś ochłodą,

W skwarze żywą wodą,

W płaczu utulenie.

Światłości najświętsza!

Serc wierzących wnętrza

Podaj swej potędze!

Bez Twojego tchnienia

Cóż jest wśród stworzenia?

Jeno cierń i nędze!

Obmyj, co nieświęte,

Oschłym wlej zachętę,

Ulecz serca ranę!

Nagnij, co jest harde,

Rozgrzej serca twarde,

Prowadź zabłąkane.

Daj Twoim wierzącym,

W Tobie ufającym,

Siedmiorakie dary!

Daj zasługę męstwa,

Daj wieniec zwycięstwa,

Daj szczęście bez miary!

Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca Twoich wiernych i zapal w nich ogień Twojej miłości.

W. Ześlij Ducha Twego, a powstanie życie.

O. I odnowisz oblicze ziemi.

Módlmy się: Boże, Tyś pouczył serca wiernych światłem Ducha Świętego, daj nam w tymże Duchu poznać, co jest prawe i Jego pociechą zawsze się radować. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Maryjo, Królowo Polski – módl się za nami!

Błogosławiony Janie Pawle II – módl się za nami!

Tak jak każdego wieczoru prośmy teraz Świętego Józefa Modlitwą do Świętego Józefa po Różańcu – warto się jej nauczyć. Odmawiamy tę modlitwę szczególnie o opiekę nad wszystkimi, którzy przychodzili i przychodzą tutaj, aby modlić się za naszą Ojczyznę.

Modlitwa do św. Józefa po różańcu

Do ciebie, święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy twej Najświętszej Oblubienicy, z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogarodzicą i przez ojcowską twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył Krwią swoją, i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach. Opatrznościowy stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów

i zepsucia. Potężny nasz wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności, a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek

i od wszelkiej przeciwności.
Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za twoim przykładem i twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie. Amen!

Życzliwie przypomnę – mówi Ksiądz Jacek – że dwa kościoły w naszym sąsiedztwie, po lewej i po prawej stronie, mają za Patrona Świętego Józefa. Czuwa nad nami!

Papież Leon XIII zostawił nam wspaniałą i skuteczną modlitwę w naszej duchowej walce z mocami ciemności. Wzywajmy Świętego Michała Archanioła, którego wizerunek nam tutaj towarzyszy, w intencji o skuteczną ochronę przed złem dla nas, dla naszych rodzin

i domostw, dla tego miejsca, dla całej naszej Ojczyzny i Kościoła Powszechnego. Niech uchodzą złe moce – niech rozszerza się panowanie Chrystusa!

„Święty Michale Archaniele” … 3 x.

Niech was broni moc Chrystusa Zbawiciela, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Poprośmy o opiekę naszego Anioła Stróża: „Aniele Boży, Stróżu mój…”.

Święty Józefie – módl się za nami!

Święty Zygmuncie Szczęsny Feliński – módl się za nami!

Święty Maksymilianie – módl się za nami!

Święta Siostro Faustyno – módl się za nami!

Błogosławiony Księże Jerzy, męczenniku – módl się za nami!

Święty Stanisławie, Biskupie i Męczenniku, Patronie Polski – módl się za nami
Święci Patronowie Polski – módlcie się za nami!
Wszyscy Święci i Święte Boże – módlcie się

za nami!

Wspomnijmy jeszcze z szacunkiem zmarłych z naszych rodzin, naszych bliskich, przyjaciół, znajomych. Wszystkich, którym zawdzięczamy drogocenny dar wiary katolickiej i polskości, tych, którzy nie szczędzili swojego życia, talentów dla budowania polskiej kultury, walcząc dla naszej niepodległości, walcząc także na innych frontach ofiarnie. Wspomnijmy zmarłe duchowieństwo polskie, związane pięknie, solidarnie

z losami naszego narodu i wszystkie dusze w czyśćcu cierpiące:

„Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie…” 3 x.

Dobiega końca kolejny dzień naszego życia, który otrzymaliśmy jako dar z Bożej dobroci. Dobrym zwyczajem jest zamykać dzień szczerym rachunkiem sumienia, aktem żalu za popełnione grzechy. Dobrą rzeczą jest zasypiać zawsze ze spokojnym sumieniem. Zastanówmy się przez chwilę, jak przeżyliśmy dzisiejszy dzień – czy nie obraziliśmy Boga naszymi myślami, słowami czy uczynkami. Czas na krótki rachunek sumienia (chwila milczenia). Jeżeli czujemy się winni jakiegoś grzechu, wzbudźmy serdeczny akt żalu, postanawiając, że się jak najszybciej wyspowiadamy: „Ach żałuję…”.

Jezu, Maryjo, Józefie Święty, Wam oddaję serce, ciało i duszę swoją!

Jezu, Maryjo, Józefie Święty, bądźcie ze mną przy skonaniu!

Jezu, Maryjo, Józefie Święty, niech przy Was w pokoju Bogu ducha oddam!

Proszę Państwa, czas na piękny maryjny, majowy, polski, serdeczny śpiew! Podnieśmy

w górę nasze krzyże i flagi, z sercem ochotnym i głosem donośnym śpiewajmy naszej Matce i Królowej. Śpiewamy: „Chwalcie łąki umajone”.

Słówko wieczorne – dobrym zwyczajem Salezjanów, dziś mówią wszyscy trzej kapłani spod Krzyża:

Ksiądz Jacek Bałemba, SDB:

Zanim przyjmiemy błogosławieństwo przez ręce kapłana i zanim oddam głos Księdzu Stanisławowi i Księdzu Jerzemu, chciałbym powiedzieć jeszcze dwie sprawy tylko.

Pierwsza dotycząca mass mediów. Jeden z ulubionych tematów tutaj pod Krzyżem – ciągle musimy mówić o mediach katolickich. Więc gdyby ktoś z Państwa nie wiedział, to są prowadzone dwie strony internetowe, które na bieżąco zamieszczają materiały, prowadzone pod imieniem i nazwiskiem – z pełną odpowiedzialnością, relacjonujące tutaj modlitwę pod Krzyżem – CODZIENNĄ MODLITWĘ! Jedną stronę z inspiracji pana doktora Stanisława Krajskiego prowadzą osoby chętne, które od niedawna podjęły tę inicjatywę. Uczą się – niech się uczą, douczają, aby strona była coraz lepsza. A drugą stronę prowadzi moja skromna osoba. Mam tutaj małe bileciki z adresami tych stron internetowych, więc gdyby ktoś nie miał – serdecznie zapraszam. W ten sposób poprzez regularne czytanie tych treści tworzymy pewną wspólnotę modlitwy i wspólnotę myślenia. Za Ojcem Tadeuszem dodam „wszystkie babcie do internetu”! Tak, Ojciec Tadeusz tak mówi. Tak, po błogosławieństwie chętnie rozdam!

Druga sprawa, mianowicie informacja jeszcze o książce, która wyszła zupełnie niedawno. Proszę Państwa, chociaż ta książka jest mojego autorstwa, ale chcę powiedzieć, że to jest książka o Polakach, którzy przez rok modlą się tutaj za Ofiary tragedii smoleńskiej, za rodziny i za Polskę. Relacje z tego miejsca – chociaż w wielu wypadkach poszerzone o refleksje nieco szersze. Książka ma tytuł „W blasku Krzyża”. „W blasku Krzyża”! Jest do nabycia w Głównej Księgarni Naukowej im. B. Prusa, tutaj przy Krakowskim Przedmieściu 7 oraz w Księgarni Naszego Dziennika przy Alei Solidarności. Mają ją także w Księgarni Pallotynów na ul. Skaryszewskiej. Można ją nabyć także w księgarniach internetowych – adresy do tych księgarni znajdziemy na mojej stronie internetowej. Tytuł: „W blasku Krzyża”! Zachęcam do inteligentnej i serdecznej, dokładnej lektury. Dużo dobra będzie z tych treści – jestem o tym przekonany.

Proszę Państwa, kończę. Kończę pewnym tekstem, który przytoczyłem tutaj wczoraj z racji uroczystości Świętego Stanisława, biskupa i męczennika (ktoś tam przeszkadza, bo ksiądz Jacek dyskretnie upomina słowami: Mamy zwyczaj szanować słowo Kapłana do końca. Taki jest zwyczaj, tutaj, kulturalny pod Krzyżem. Spotkanie kończymy błogosławieństwem).

Ponieważ dzisiaj jest nas więcej, a uroczystość Świętego Stanisława dopiero co była przeżywana, bo wczoraj liturgicznie – Słowo Papieża Piusa XII do Księdza Prymasa

i Biskupów Polski na 700-lecie kanonizacji św. Stanisława. Przypomnę, że to były lata 50-te – trudny okres naszej Ojczyzny. Słowo, które wybrzmiewało głębokim zrozumieniem przez Papieża Piusa XII naszej polskiej sytuacji a równocześnie słowo bardzo umacniające nasze polskie serca.

Niech wybrzmi i dzisiaj tutaj pod Krzyżem.

Pisze Pius XII:

Dał wielki przykład chrześcijańskiego męstwa

Wiele przesławnych czynów opromienia swoim blaskiem dzieje Polski, a jednak w pamięci pokoleń na zawsze pozostanie imię świętego Stanisława, sławnego orędownika waszej Ojczyzny. Jest on chlubą i ozdobą Kościoła w Polsce, bo chwałą męczeństwa uświęcił początki chrześcijaństwa w waszym kraju. Potrzeba Wam było takiego pasterza, oddającego swoje życie za owce w obronie wiary i obyczajów chrześcijańskich, by jego krew użyźniła zasiane wśród Was ziarno Ewangelii.

Ten biskup krakowski, którego powołała Boża Opatrzność, pozostawił nam doskonały przykład chrześcijańskiego męstwa. Święty Stanisław żył tylko dla Boga, całkowicie oddany ludziom i trosce o powierzoną sobie owczarnię, za przykładem Boskiego Pasterza, który był mu wzorem aż po ostatnie dni życia. Nie szczędził trudów, nie zrażał się żadnymi przeszkodami, byle tylko obyczaje społeczeństwa i jednostek oprzeć na zasadach Ewangelii. Nie cofnął się nawet i wtedy, gdy ściągnął na siebie gniew króla Bolesława, któremu wypominał jego zgubne postępowanie. Ten bezbożny tyran mógł się srożyć na biskupa, mógł się targnąć na jego życie, nie mógł jednak złamać jego ducha. Bo ów niezłomny Pasterz chętnie oddał w ofierze swoje życie, aby się nie sprzeniewierzyć nakazom swego obowiązku, a swoim wiernym pozostawił przykład niezachwianej stałości, którą uwieńczył palmą męczeństwa.

Ta niegodziwa zbrodnia wstrząsnęła sumieniami wiernych, a oburzenie ludu było tak wielkie, że jak podaje tradycja, jej sprawca musiał opuścić królestwo i udać się na wygnanie. Znamienny to dowód wielkiej miłości i czci, jaką wasi ojcowie żywili względem swego biskupa. Te uczucia nie osłabły z biegiem lat; dziś jeszcze z wielką radością stwierdzamy, jak dalece są one żywe, a słodkim uczuciem napełnia Nas nadzieja, że teraz wzmocnią się i rozwiną.

Z Wami jest Chrystus i Jego moc zwycięska, a zatem bez lęku i śmiało trwajcie w boju dla Pana. Niech wasza wiara będzie jak skała, której nic skruszyć nie zdoła, niech waszej miłości nie przyćmi żadna ludzka niegodziwość, a wasza nadzieja niech jaśnieje nawet i wtedy, gdy wszystko wokoło zdaje się walić i upadać. Niech ona Was wspiera i da Wam patrzeć w przyszłość z niezachwianą ufnością. Czegóż macie się lękać? „Kościół święty potrafi wzrastać wśród cierpień, a pośród zniewag nie zbaczać z prostej drogi; nie przygnębią go przeciwności, nie odurzą powodzenia; w pomyślności umie zachować pokorę, w trudnościach z nadzieją spoglądać ku niebu” (św. Grzegorz Wielki).

Pamiętajcie o tym, że wzywa Was do swoich szeregów Bóg żywy; grzech i śmierć są wydane na zagładę, a zatknięte zostaną zwycięskie sztandary prawdy i miłości. Dlatego zwracamy się do każdego z Was słowami św. Ignacego Antiocheńskiego wypowiedzianymi do Polikarpa: „Bądź odporny jak uderzone kowadło”. Albowiem podjęte przez Was ogromne trudy przyniosą wielkie owoce.

Amen!

Amen!- słychać odpowiedź.

Ksiądz Stanisław Małkowski:

Święty Stanisław, biskup i męczennik jest Patronem ładu moralnego w naszej Ojczyźnie, bo z wiarą i odwagą sprzeciwił się królowi, który wynosił się ponad Prawo Boże i krzywdził swoich poddanych, krzywdził kobiety, krzywdził dzieci, nie liczył się z dobrem ludzi, z dobrem, które zapisane jest w naszych sercach przez Boga a Bóg jest władcą nieskończenie wyższym niż jakiś inny król. Módlmy się więc za przyczyną Świętego Stanisława, biskupa i męczennika, Patrona ładu moralnego w naszej Ojczyźnie o równą wiarę i odwagę dla naszych pasterzy, aby – a wielu przecież było takich w dziejach Polski – aby i dzisiaj potrafili powiedzieć NIE różnym władcom, którzy niekiedy udają praktykujących katolików a nawet świętokradzko przyjmują Komunię Świętą a zarazem wynoszą się ponad Prawo Boże, krzywdzą ludzi, rodziny i nasz naród.

Święty Stanisławie, biskupie i męczenniku – módl się za nas, za naszą Ojczyznę i naszych Pasterzy!

Szczęść Wam Boże!

Bóg zapłać!

Ksiądz Jerzy Garda:

Dzisiejsza uroczystość budzi dwie refleksje. Pierwsza – uznanie i szacunek dla tych wszystkich ludzi, którzy nie chcą zapomnieć o tragedii smoleńskiej, a z drugiej strony jako misjonarzowi jeszcze przychodzi mi inna refleksja. Mianowicie, w krajach pogańskich, tam gdzie chrześcijaństwo stawia jeszcze pierwsze kroki, jest bardzo ciągle żywy kult przodków, tych, którzy odeszli do wieczności, żyli pośród żyjących i odeszli. Moi drodzy, ten kult przodków jest bardzo żywy, może nieraz bardziej żywy niż wiara w Pana Boga, którego wprawdzie w katechizacji poznają, a to wykonuje się poprzez lata, dziesiątki lat, może nawet pokolenia, ale właśnie ten kult przodków jest żywy. I wyrazy tego kultu w sposób taki zwyczajny jeszcze wyrażają, mianowicie uważają, że człowiek po śmierci musi coś jeść, więc mu tam trochę kukurydzy czy mąki kukurydzianej w jakimś pudełeczku na grób położą, potrzebuje w tym przyszłym innym życiu pić, więc w butelce troszeczkę wody. Oczywiście, jeżeli mają świeczkę czy jakieś inne źródło światła, to na grób też położą – jako wyraz pamięci, jako wyraz wiary, też tak samo wiary w życie pozagrobowe.

I ten wyraz pamięci, szacunku dla duchów przodków jest czymś świętym, czymś niepodważalnym! Jeżeli by ktoś z grobu, mimo, że głodny, ale to, co było położone dla zmarłego – wziął i ukradł i nawet zjadł z racji głodu czy wypił tę wodę, to zostanie wykluczony ze społeczności miejscowej, ze społeczności wioskowej.

Moi drodzy, a popatrzmy, co tutaj się dzieje, chociażby dzisiejszego dnia. Te wyrazy pamięci a i poprzez ostatnie miesiące, tygodnie, dni – chyba nawet od początku – w jakiś sposób wyrazy pamięci o tych, którzy polegli, były tutaj przez władze, które reprezentują służby miejskie – w jaki sposób były traktowane?! Można by powiedzieć, że tutaj istnieją bardziej drastyczne prawa, niż w dzikiej Afryce, że te dzikie prawa, kiedy służby miejskie przyjeżdżają bezlitośnie zwijają palące się znicze, konfiskują krzyże, zabierają te pamiątki, które w jakiś sposób są wyrazem naszej pamięci, czci dla tych, którzy oddali swoje życie w obronie Ojczyzny. Właśnie takie zachowanie budzi jakiś sprzeciw, ale podlega ocenie – chyba większy busz jest w ich głowach niż w tym afrykańskim buszu! Dziękuję!

Bóg zapłać! – rozlega się z wielu stron. Rozlegają się też głośne brawa, kończące wystąpienie wszystkich kapłanów. Kolejne rekolekcje narodowe, słyszane przez wielu Polaków w tym Miejscu Pamięci, Prawdy i Nadziei.

Ksiądz Stanisław Małkowski mówi:

Udzielimy teraz błogosławieństwa wszystkim wiernym, solidarnym modlącym się tutaj przy Krzyżu Pamięci, Prawdy i Nadziei.

„Pan z wami. I z duchem twoim.

Błogosławieństwo Boga Wszechmogącego … .”

Amen!

Ksiądz Jacek:

Laudetur Iesus Christus!

In saecula saeculorum. Amen!

A jutro spotykamy się na modlitwie w tym Miejscu Pamięci, Prawdy 
i Nadziei. Tutaj! Godz. 21.00!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s