23 maja 2011 r.

23 maja 2011 roku

Dziś na modlitwach było ponad 60 osób. O godz. 21.00 wysłuchaliśmy Apelu Jasnogórskiego, transmitowanego z kaplicy Cudownego Obrazu, Po Apelu odśpiewaliśmy pieśń „Z dawna Polski Tyś Królową” oraz odmówiliśmy modlitwę za Kapłanów.

Zdrowaś Maryjo… 3x.

Maryjo, Matko Kapłanów – módl się za nami!

Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu…

Po tej modlitwie Ksiądz Jacek wita się:

Chrystus zmartwychwstał! Alleluja!

Prawdziwie zmartwychwstał! Alleluja!

A następnie spytał jak zawsze: „Czy mamy coś do poświęcenia?”

1) Poświęcenie wizerunku Krzyża Świętego: „Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie! Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył. Módlmy się. Panie Boże …” (modlitwa ks. Jacka).

2) Poświęcenie wizerunku Matki Najświętszej Częstochowskiej: „Módlmy się. Wszechmogący wieczny Boże, wielbimy Cię i wysławiamy. Ty uczyniłeś wielkie rzeczy Najświętszej Maryi Pannie…” (modlitwa ks. Jacka).

3) Poświęcenie różańca: „Módlmy się. Panie Jezu Chryste, Synu Maryi, pobłogosław ten różaniec ustanowiony ku chwale Rodzicielki Twojej…” (modlitwa ks. Jacka).

4) Poświęcenie wizerunków błogosławionego Jana Pawła II: „Módlmy się. Wszechmogący wieczny Boże, wielbimy Cię w Świętych Twoich. Życie ich jest dla nas wzorem, a wstawiennictwo wyjednywa nam Twoją pomoc…” (modlitwa ks. Jacka).

5) Poświęcenie modlitewnika: „Módlmy się. Boże, źródło pobożności, z którego wypływa cała nasza zdolność do modlitwy, prosimy Cię, pobłogosław ten modlitewnik…” (modlitwa ks. Jacka).

6) Poświęcenie wody: Poświęcenie wody: „Módlmy się. Wszechmogący wieczny Boże, wszystko, co istnieje, pochodzi od Ciebie. Prosimy Cię, pobłogosław tę wodę…” (modlitwa ks. Jacka).

Następnie Ksiądz powiedział:

Przyjmijmy teraz z wiarą pokropienie wodą święconą, które przypomina nam nasz chrzest i naszą przynależność do Chrystusa, który nas odkupił przez Swoją Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie. W tym czasie kontynuujmy maryjny śpiew. Ksiądz Jacek dokonuje pokropienia zgromadzonych wodą święconą a w tym czasie rozlegają się dalsze słowa pieśni „Z dawna Polski Tyś Królową”.

Ksiądz Jacek zwraca się do zgromadzonych:

Weźmy do rąk nasze różańce. Dzisiaj poniedziałek a zatem rozważamy tajemnice radosne. Ofiarujmy naszą modlitwę za wszystkie Ofiary tragedii pod Smoleńskiem, polecając je Bożemu miłosierdziu. Jednym ze znaków naszej duchowej jedności ze Stolicą Apostolską i z Ojcem Świętym Benedyktem XVI, jest modlitwa w języku łacińskim – w tym języku odmawiamy trzecią tajemnicę. Zwróćmy nasz wzrok, nasze serca ku Krzyżowi, który przypomina nam obecność Chrystusa, naszego Zbawiciela pośród nas. On sam mówi: „Gdzie dwaj albo trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 20).

BOŻE, wejrzyj ku wspomożeniu memu * Panie, pospiesz ku ratunkowi memu. * Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, * Jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

WITAJ KRÓLOWO…

Trzecia tajemnica – Narodzenie Pana Jezusa – odmawiana jest po łacinie.

Pater noster, qui es in caelis, sanctificetur nomen tuum,

adveniat regnum tuum, fiat voluntas tua sicut in caelo et in terra.

Panem nostrum quotidianum da nobis hodie;

et dimitte nobis debita nostra, sicut et nos dimittimus debitoribus nostris, et ne nos inducas in tentationem, sed libera nos a malo.

Amen.

Ave, Maria, gratia plena, Dominus tecum;

benedicta tu in mulieribus, et benedictus fructus ventris tui, Iesus.

Sancta Maria, mater Dei, ora pro nobis peccatoribus, nunc et in hora mortis nostrae. Amen.

Gloria Patri, et Filio, et Spiritui Sancto, sicut erat in principio et nunc et semper et in saecula saeculorum. Amen.

O mój Jezu…

Requiem aeternam dona eis, Domine, et lux perpetua luceat eis.

Requiescant in pace. Amen.

Następnie Ksiądz Jacek mówi:

Łączymy się duchowo ze wszystkimi naszymi Rodakami, którzy w miesiącu maju oddają hołd naszej Matce i Królowej wspólnym śpiewem Litanii Loretańskiej. My tutaj każdego wieczoru w centrum naszej Stolicy tę Litanię ofiarujemy szczególnie w intencji wszystkich rodzin Ofiar tragedii smoleńskiej. Towarzyszymy tym rodzinom codziennie przez wytrwałą modlitwę w ich intencji. Niech wprowadzeniem do naszej modlitwy śpiewem będą strofy poezji.

Franciszek Kamecki

Spalona Madonna

Martwię się Twoją ciemnością

pociętym policzkiem

ukrywaniem popalonej twarzy

Proszę Cię

piękna Madonno wyjdź z cienia

pokaż się górom i dolinom

stań naprzeciw słońca

zwolnij swój bezruch

i niech będzie wszędzie wokół

pełno Twoich troskliwych gestów

spróbuj się uśmiechnąć

doradź bezradnym

mrugnij na osowiałych

pomóż tym którym zabrakło wina

którym ciemno w domu

którzy nie mogą spać ani kochać

Jesteś nieskalana

choć skaleczona

jesteś najczystsza

choć zabrudzona

jesteś najpiękniejsza

choć zapuchnięta

Jesteś moją ciemnością

i moim słuchaczem

wciąż gorliwie patrzysz i słuchasz

a ja nieporadny niemy ślepy

nie wiem co dalej

lękliwie trzymam chorymi palcami

niteczkę własnej ojczyzny

i brewiarz pod pachą

i listę bliźnich

którzy nie mają odwagi i nadziei

(1977)

Śpiewamy Litanię Loretańską

Następnie Ksiądz Jacek mówi:

Przedłóżmy w naszym sercu Matce Najświętszej wszystkie te intencje, które szczegółowo wymienialiśmy tutaj przez wiele miesięcy – intencje dotyczące naszej Ojczyzny, Kościoła. Przypomnę dzisiaj tylko niektóre z nich: za Ojca Świętego Benedykta XVI. Prośmy o łaskę otwarcia uszu i serc dla wszystkich katolików na słowo, które głosi nam dzisiaj następca Świętego Piotra, prośmy o uświęcenie dla duchowieństwa, o gorliwość w posłudze duszpasterskiej a także o nowe liczne i święte powołania kapłańskie, zakonne i misyjne. To zaszczytna służba Bogu i ludziom! W tych miesiącach, kiedy młodzież decyduje się – młodzież maturalna, pomaturalna – co do dalszej drogi życia, prośmy o odwagę dla tych młodych, których Chrystus woła do życia kapłańskiego i zakonnego, aby na wołanie Chrystusa „Pójdź za Mną” śmiało i z radością odpowiedzieli „Idę, Panie!”.

Prośmy też za wszystkich katolików, żebyśmy w naszych rodzinach, w naszych środowiskach – w różnych rozmowach tworzyli klimat wielkiego szacunku do daru kapłaństwa, który Chrystus nam zostawił. Tak sobie czasem warto przypomnieć – wszystko, co dotyczy naszej sprawy z Bogiem, naszej relacji z Bogiem, jest zapośredniczone przez obecność kapłana, począwszy od chrztu przez Eucharystię, sakrament pokuty, małżeństwa aż po ostatnie chwile naszego życia, kiedy nas kapłan odprowadza na wieczny spoczynek. Warto patrzeć okiem wdzięcznym na ten dar. A jeśli nawet widzimy grzechy czy wady duchowieństwa, niech naszą reakcją jednoznaczną będzie zawsze szczera i wytrwała modlitwa o świętość dla biskupów i kapłanów.

Polecajmy ludzi władzy w naszej Ojczyźnie, widzimy, że coraz więcej jest tych niepokojących zjawisk świadczących o jakiejś wielkiej dezorganizacji w sprawach naszej Ojczyzny, w wielu wymiarach jej życia. Z wdzięcznością polecajmy osoby, które wytrwale dążą do poznania przyczyn tragedii smoleńskiej oraz do godnego upamiętnienia jej Ofiar – także w tym miejscu. Dobrze, że nie dajemy się zakrzyczeć jakiejś dziwnej mentalności, która chciałaby doprowadzić do wymazania tego tragicznego wydarzenia z pamięci Polaków. Człowiek normalny, kulturalny – po prostu człowiek – pamięta o tych, którzy giną, którzy odchodzą do wieczności.

Wspomagajmy także modlitwą wszystkie dobre inicjatywy rodzące się w naszej Ojczyźnie, mające na celu budowanie dobra w różnych wymiarach, w różnych aspektach a także te inicjatywy, które są bardzo czytelnymi znakami niezgody, protestu, dezaprobaty dla wszystkich negatywnych zjawisk, z którymi mamy do czynienia w teraźniejszości naszej Ojczyzny.

Z wdzięcznością módlmy się za wszystkie osoby, które tu przychodziły przez wiele miesięcy i nadal przychodzą, za tych, którzy łączą się z nami, za naszych Rodaków żyjących w kraju i za granicą. Wielu jest takich, którzy interesują się tym miejscem, duchowo łączą się z nami, czytają informacje o dobrych wydarzeniach tu pod Krzyżem. Polecajmy Matce Najświętszej dzieci i młodzież oraz wszystkie intencje, które mamy w naszych sercach.

Śpiewamy Pod Twoją obronę.

Jan Paweł II, błogosławiony wołał przed laty tu w Warszawie: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi”! Modlimy się w tych majowych tygodniach aż do uroczystości Zesłania Ducha Świętego w tej szczególnej intencji, tak jak nam podsunął tę cenną inicjatywę Ksiądz Stanisław Małkowski, wzywamy Ducha Świętego prosząc o odnowę naszej ziemi, polskich serc, polskich rodzin, polskich struktur publicznych, społecznych, politycznych. Widzimy często jak tylko bazując na ludzkich siłach i ludzkich inicjatywach możemy łatwo ulec zniechęceniu, dlatego z tym większą ufnością, z pełną ufnością na 101 % zwracajmy się do Boga usilnie wołając do Ducha Świętego, usilnie wołając o Ducha Świętego, o Jego dary. Czynimy to przez wstawiennictwo naszej Królowej i błogosławionego Jana Pawła II wspólnym śpiewem Sekwencji do Ducha Świętego.

Przybądź, Duchu Święty,

Spuść z niebiosów wzięty

Światła Twego strumień.

Przyjdź, Ojcze ubogich,

Dawco darów mnogich,

Przyjdź Światłości sumień!

O najmilszy z Gości,

Słodka serc radości,

Słodkie orzeźwienie.

W pracy Tyś ochłodą,

W skwarze żywą wodą,

W płaczu utulenie.

Światłości najświętsza!

Serc wierzących wnętrza

Podaj swej potędze!

Bez Twojego tchnienia

Cóż jest wśród stworzenia?

Jeno cierń i nędze!

Obmyj, co nieświęte,

Oschłym wlej zachętę,

Ulecz serca ranę!

Nagnij, co jest harde,

Rozgrzej serca twarde,

Prowadź zabłąkane.

Daj Twoim wierzącym,

W Tobie ufającym,

Siedmiorakie dary!

Daj zasługę męstwa,

Daj wieniec zwycięstwa,

Daj szczęście bez miary!

Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca Twoich wiernych i zapal w nich ogień Twojej miłości.

W. Ześlij Ducha Twego, a powstanie życie.

O. I odnowisz oblicze ziemi.

Módlmy się: Boże, któryś pouczył serca wiernych światłem Ducha Świętego, daj nam w tymże Duchu poznać, co jest prawe i Jego pociechą zawsze się radować. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Maryjo, Królowo Polski – módl się za nami!

Błogosławiony Janie Pawle II – módl się za nami!

Prośmy Świętego Józefa w dalszym ciągu o szczególną opiekę nad wszystkimi, którzy przychodzili i przychodzą tutaj w celu modlitwy. Za te osoby się modlimy o ochronę, o opiekę Świętego Józefa.

Modlitwa do św. Józefa po różańcu

Do ciebie, święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli a wezwawszy pomocy twej Najświętszej Oblubienicy, z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogarodzicą i przez ojcowską twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył Krwią swoją, i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach.

Opatrznościowy stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności, a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkiej przeciwności.

Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za twoim przykładem

i twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie. Amen!

Jutro piękne święto – to dla nas Salezjanów uroczystość Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych. Przypomnijmy sobie dziś o tym szczególnym tytule, który bardzo rozpropagował Święty Jan Bosko mając na myśli sprawy powszechne, publiczne – sprawy Kościoła w wymiarze powszechnym. Jest to wezwanie, które kieruje naszą uwagę na wielkie sprawy Kościoła, Ojca Świętego, sprawy, które w naszym wypadku dotyczą także losów naszej Ojczyzny. Zaśpiewajmy Maryi Wspomożycielce Wiernych z serca te proste szlachetne wezwania:

Maryjo, Wspomożenie Wiernych (2x) za nami wstawiaj się (2x) – 3x.

Święty Józefie – módl się za nami!

Święty Zygmuncie Szczęsny Feliński – módl się za nami!

Święty Maksymilianie – módl się za nami!

Święta Siostro Faustyno – módl się za nami!

Błogosławiony Księże Jerzy, męczenniku – módl się za nami!

Święci Patronowie Polski – módlcie się za nami!

Wszyscy Święci i Święte Boże – módlcie się za nami!

Pomódlmy się jeszcze za zmarłych z naszych rodzin, naszych bliskich, przyjaciół, znajomych, osoby, które modliły się w tym miejscu a już odeszły do wieczności i za wszystkie dusze w czyśćcu cierpiące:

„Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie…” 3 x.

Słowami papieża Leona XIII prośmy Świętego Michała Archanioła prosząc o ochronę przed złem dla nas, dla naszych rodzin i domostw, także dla tego miejsca, aby żadne złe zakusy nie odniosły tutaj skutku, żeby Bóg uderzył w to miejsce i rozproszył wszelkie złe zamysły wrogów Krzyża, wrogów Polski, wrogów Kościoła. Moc Boża jest poważna. Prośmy także w intencji naszej Ojczyzny, Kościoła Powszechnego i za cały świat – niech wzrasta niezrównane królowanie Chrystusowa, niech pierzchają wszelkie moce zła.

„Święty Michale Archaniele”… 3 x.

Niech was broni moc Chrystusa Zbawiciela, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Poprośmy o opiekę naszego Anioła Stróża: „Aniele Boży, Stróżu mój…”.

Kolejny dzień dobiega końca. Otrzymaliśmy od Boga ten czas jako dar do dobrego zagospodarowania – czy tak było? W szczerości serca przed Bogiem zastanówmy się jakie dzisiaj były nasze myśli, słowa, uczynki. Czas na wieczorny rachunek sumienia (chwila milczenia). Jeżeli czujemy się winni jakiegoś grzechu, wzbudźmy serdeczny akt żalu, postanawiając, że się jak najszybciej wyspowiadamy: „Ach żałuję…”.

Jezu, Maryjo, Józefie Święty, Wam oddaję serce, ciało i duszę swoją!

Jezu, Maryjo, Józefie Święty, bądźcie ze mną przy skonaniu!

Jezu, Maryjo, Józefie Święty, niech przy Was w pokoju Bogu ducha oddam!

Zaśpiewajmy Matce Najświętszej i podnieśmy w górę nasze Krzyże i flagi, niech niesie się daleko piękny majowy, maryjny śpiew – śpiewamy „Chwalcie łąki umajone”.

Słówko wieczorne na zakończenie dnia:

Proszę Państwa, jeśli sięgamy pamięcią do zeszłego roku, ci, którzy tutaj modlili się pamiętają, że Ksiądz Stanisław Małkowski niejeden raz poddawał taką intencję do modlitwy, aby ta ofiara tragedii pod Smoleńskiem owocowała dobrem w naszej Ojczyźnie.

Tutaj możemy sobie powiedzieć, że jednym z dobrych owoców tego tragicznego wydarzenia, bo Pan Bóg i ze zła, z ludzkich tragedii potrafi wyprowadzić dobro, jednym z owoców jest nasza tutaj codzienna obecność i modlitwa za naszą Ojczyznę.

Ciągle niektórzy mają problem, jak to się ma tutaj – przecież w gruncie rzeczy skromna – modlitwa do wielkich spraw naszej Ojczyzny i wiele spraw, które nas przygniatają w życiu publicznym. Warto wracać do tego wymiaru duchowego naszej obecności tutaj. Jeżeli na skutek naszej codziennej modlitwy przemienia się nasze serce, staje się lepsze, bardzie święte, szlachetne, dobre, to, jeśli odnawia się jedno polskie serce to znaczy odnawia się Polska.

I są jeszcze owoce inne, owoce przemiany tych ludzi, za których się modlimy! Nie sprawdzimy tego wszystkiego, nie ma potrzeby, ale możemy być pewni, że wytrwała modlitwa za innych przynosi i będzie przynosić piękne duchowe owoce przemiany. Broń nas Boże, gdybyśmy tutaj mieli takie utopijne oczekiwania, że na skutek naszej modlitwy z dnia na dzień wszystko się w Polsce zmieni na lepsze. Szkoda się męczyć takimi utopijnymi oczekiwaniami. Tak nie będzie! Dobrze jest przyjąć metodę kroków cierpliwych, choćby niewielkich, ale czynionych zdecydowanie w kierunku dobra i tylko dobra.

Modlitwa, świętość życia – tak się odnawia Polska; w sercu, w rodzinie, w małżeństwie, w naszych relacjach międzyludzkich.

Proszę Państwa, z całym realizmem możemy to stwierdzić, że ta wspaniała inicjatywa modlitwy tutaj pod krzyżem w centrum naszej Stolicy ciągle komuś przeszkadza. Tak czasem to się można uśmiać do rozpuku widząc niektóre twarze, które tak zaglądają tu, gapią się bezmyślnie, węszą, chodzą tu i tam… Co tu jest do wypatrywania? No modlą się Polacy, modlą się, no tak – modlą się. Z Bogiem rozmawiają! Nic tu nie wywęszycie. Co tu macie do wypatrywania, chcecie to się włączcie i módlcie się z nami. Po prostu! Takie różne sytuacje są, troszkę groteskowe.

Ale co chcę powiedzieć! Ta inicjatywa napotyka także na wielką nienawiść szatana, który nawet dobrych katolików nakręca, żeby krytykować, dezawuować tych ludzi, którzy tu przychodzą, wyzywać, przezywać i doprowadzić do rozwiązania tej inicjatywy.

Musimy też czuwać na płaszczyźnie naszego serca.

Proszę Państwa, ja to mówię teoretycznie tylko. „Zaczął od gorliwej modlitwy tu pod Krzyżem przez wiele tygodni a skończył w bardzo nieciekawych strefach grzechu. Tak się gorliwie tu modlił pod Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, przez tyle tygodni, a skończył w bardzo nieciekawych strefach grzechu”. To mówię teoretycznie. Bardzo musimy czuwać, bo przyjście bliżej Boga to jest wystawienie się także – ubocznie – na bardziej intensywne działanie szatana. Jeżeli nie będziemy czuwać, to szybko polegniemy przez grzech pychy, zazdrości, intryganctwa, nienawiści, nieczystości i innych wad czy grzechów, o których nie chcę tutaj pod Krzyżem mówić, bo może nie ma potrzeby.

Święty Piotr pisze „diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!” (1 P 5, 8).

I teraz dochodzimy do treści jutrzejszego święta – uroczystości. Jedną z wielkich pomocy, które Bóg nam daje w tym duchowym zmaganiu się, żeby odnieść zwycięstwo nad pokusami, nad wadami, nad działaniem szatana jest postać Matki Najświętszej, szczególnie wzywanej pod tym wspaniałym tytułem Wspomożycielka Wiernych.

Maryjo, Wspomożenie Wiernych – módl się za nami!

To ciekawe, że Prymas Wyszyński często nazywał Matkę Najświętszą Jasnogórską Wspomożycielką. Jest nawet taki akt oddania „Matko Boża, Niepokalana Maryjo! I on się kończy tym wezwaniem Jasnogórskiej Wspomożycielki.

Chciałbym zakończyć wprowadzając w treść jutrzejszego święta – oczywiście, komu czas pozwala, zachęcam, weźmy udział we Mszy Świętej, to jest kilka słów dosłownie, tutaj fragment pewnego pisma Św. Jana Bosko, uzasadniający stosowanie tego tytułu Wspomożenie Wiernych. Wiemy, że to były czasy bardzo trudne, szalała masoneria, rozwiązywano zakony, prześladowany był Kościół, Papież, i w tych czasach trudnych – dużą analogię widzimy do dzisiejszych czasów – właśnie to piękne wezwanie będące wyrazem pełnego zaufania do skutecznego wstawiennictwa i opieki Matki Najświętszej.

„Tytuł „Wspomożenie chrześcijan”, przypisywany Czcigodnej Matce Zbawiciela, nie jest rzeczą nową w Kościele Chrystusa, ale w tych ostatnich czasach zaczęto go używać w stosunku do Błogosławionej Dziewicy ze specjalnego względu. Obecnie do wzywania Maryi nie zmuszają nas sprawy prywatne, lecz bardzo ważne niebezpieczeństwa zagrażające wszystkim wiernym. Obecnie sam Kościół katolicki stał się przedmiotem ataków. Atakuje się jego prace, jego święte instytucje, jego głowę, jego naukę i karność. Kościół katolicki jest atakowany jako ostoja prawdy i nauczyciel wszystkich wiernych.

Dlatego, aby wyprosić od Boga szczególną pomoc w tych czasach, wszyscy katolicy na całym świecie uciekają się do Maryi jako wspólnej Matki, specjalnej Wspomożycielki rządzących i narodów katolickich.

Z całą słusznością twierdzimy, że Bóg Maryję ustanowił „Wspomożeniem chrześcijan” i że Ona zawsze okazywała się taką w nieszczęściach publicznych, szczególnie wobec ludów cierpiących i walczących za wiarę.

Niech święta Dziewica pomaga nam wszystkim, abyśmy żyli przywiązani do nauki i Kościoła, których głową jest papież, zastępca Jezusa Chrystusa, i niech wyjedna nam łaskę wytrwania w świętej służbie Bożej na ziemi, byśmy mogli dojść do Niej w królestwie chwały w niebie”.

Błogosławieństwo Boże niech nas umocni na dalsze trwanie w modlitwie. Udzielam go także dla naszych rodzin i wszystkich, którzy łączą się duchowo z nami.

„Pan z wami. I z duchem twoim.

Niech was i wasze rodziny błogosławi i broni od wszelkiego zła Bóg Wszechmogący… .”

Laudetur Iesus Christus!

In saecula saeculorum. Amen!

Bóg zapłać!

Bóg zapłać za wspólną modlitwę!

A Włosi mówią tak przed świętem zawsze: Buona festa!, czyli dobrego święta. I ja też tak mówię na jutro: Buona festa!

Szanowni Państwo, pamiętajmy, że jesteśmy omodleni przez Salezjanów, my się codziennie modlimy za wszystkich, którym służymy w duszpasterstwie gdziekolwiek, tak, że macie Państwo swoją cząstkę w naszych salezjańskich modlitwach.

Bóg zapłać!

Dziękuję – odpowiada Ksiądz Jacek.

Rozlega się muzyka smoleńska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s