Biskup Senior Albin Małysiak, wspomina Bożena vel Bogusia

DZIŚ NOCĄ , 17.VII 2011 roku, RADIO MARYJA DONIOSŁO
W WIADOMOŚCIACH o godz. 2.45 :

WCZORAJ ODSZEDŁ DO PANA WIELKI POLAK, KAPŁAN,
BISKUP SENIOR ALBIN MAŁYSIAK –
ŚWIEĆ, PANIE NAD JEGO DUSZĄ!

Odtworzona została też Homilia wygłoszona w m-cu maju 2011 roku
+NIEODŻAŁOWANEGO, CZCIGODNEGO, WIELCE ZASŁUŻONEGO BISKUPA .
Z wielkim zatroskaniem mówił o Polsce, o Polskich Rodzinach, dziękował
Dyrektorowi Radia Maryja O. Tadeuszowi Rydzykowi Redemptoryście,
za Telewizję Trwam i wszelkie Dobra powstałe w Toruniu.
Mówił m.in., aby Polacy szczególnie dziś gorąco modlili się wraz ze swoimi Kapłanami za Ojczyznę, Rodziny, za rządzących.
Wyjdźcie na ulice, w grupkach, módlcie się! – mówił z wielkim przejęciem.
Z wielką mocą prosił, abyśmy zajęli się wszyscy solidarnie polityką, abyśmy szlachetnie brali udział w życiu politycznym NASZEGO KRAJU!
Dalej pytał: zginęło 96.Pięknych Postaci z życia politycznego POLSKI –
10.IV.2010 roku pod Smoleńskiem – a my, co?! – mamy pytać, upominać się, co się naprawdę stało z Nimi, w jakich okolicznościach zginęli???!!! …
ZATROSKANY, KOCHANY +BISKUP ALBIN MAŁYSIAK-
pozostajemy w modlitwie –

Tej nocy myślę, że wielu nie może znaleźć sobie miejsca –
wpadł mi do ręki odłożony do przeczytania, zaległy artykuł,
więc dzielę się z naszym Uniwersytetem na Krakowskim Przedmieściu:

odśwież: Nasz Dziennik Sobota-Niedziela, 25 – 26 czerwca 2011 MYŚL JEST BRONIĄ
– str. 24 — „Kronikarz klęski Europy” – autor artykułu: Zbigniew Branach

26 czerwca mija 50. rocznica śmierci Andrzeja Bobkowskiego
Za podstawowy obowiązek intelektualisty uważał służenie prawdzie.
Żadnego relatywizmu. Był nieprzejednanym przeciwnikiem oportunizmu.
W kodzie „genetycznym” – przyzwoitość i pryncypia.
Rygoryzm i absolutyzm moralny.
ANDRZEJ BOBKOWSKI, autor „Szkice piórkiem”, jednej z najważniejszych polskich książek XX wieku, to był człowiek, przepraszam, całkiem niedzisiejszy.

…Absencję Bobkowskiego w świadomości narodowej spowodował także sposób
pisania o komunizmie. Bezpardonowe oceny, kontrowersyjne, a nieraz przesadzone
i nieprzychylne tuzom emigraacji sądy, jak przykładowo w liście do
Jerzego Giedroycia o Miłoszu, który opublikował w „Kulturze” pamflet, w którym
spostponował emigrację, po czym wyjechał do Stanów Zjednoczonych…
… Widmo końca cywilizacji –
– W ostatniej dekadzie stycznia 1944 roku Bobkowski leży w paryskim szpitalu.
Opuchlizna szyi, gorączka, operacja, rekonwalescencja. Jak nigdy ma wiele czasu.
Rozmyśla o walcu miażdżącym właśnie porządek świata i wypadkach
przybliżających paradoksalny i tragiczny upadek europejskiej kultury.
„Jak złowrogi cień, z każdym dniem bardziej rozpościera się nad całą przyszłością widmo Rosji … podporządkowującej sobie wszystko. Więc co?
Więc Europa wschodnia ma popaść pod panowanie tego zmechanizowanego barbarzyńcy, chama, tej ideologii, która zabija w człowieku wszystko, co w nim jest człowieczego? Po tylu latach kłamstwa … mamy znowu pogrążyć się …
w dogmatach, w upaństwowionym zakłamaniu?”.
Pytania te trapią go 26 stycznia 1944 roku. Dwa dni później „połyka jednym tchem
” Nowy Testament”, … należący do wąsatego Bretona starej daty: „Po łacinie miało
to specjalny urok. Naprawdę piękne opisy życia Chrystusa. Tak bezpośrednie, że
chwilami wydawało mi się, jakby to było wczoraj, gdy chodził i nauczał, gdy objawił
ówczesnemu światu tę wielką i nieznaną rzecz: litość i miłość bliźniego,
godność ludzką, nawet w najbardziej poniżonych…
Bobkowskiego zachwyca scena w świątyni, z faryzeuszami . Słowami Jezusa miałby
„ochotę zawołać” w każdej rozmowie z komunistami…
Tymczasem nowe wydarzenia…: „Warszawa walczy…Rosja, jak zawsze,
nie chce tej Polski i takiej Polski, jaką ona sama chciałaby być.
Niemcy i Rosjanie unicestwiają TO SAMO, są zgodni …
Niemcy na pożegnanie, Rosjanie na powitanie…
tu nie chodzi o żaden komunizm,…- istota to Rosja, odwieczna Rosja,
która nie zna i nie rozumie pojecia „wolność” do tego stopnia,
że jej nie potrzebuje…

Stoją tuż, po drugiej stronie Wisły i przyglądają się,
jak tam tysiące młodych, w najszlachetniejszym porywie,
walczy kamieniami przeciwko najbardziej nowoczesnej armii…
Jest w tym cynizm, który przekracza wprost zdolność reakcji…
Do wielu rzeczy, których nie możemy im przebaczyć, dodają to,
czego nie będzie wolno im nigdy przebaczyć…

Postawa życiowa Bobkowskiego opinie i dokonywane wybory zachwycają ludzi po przejściach i świadków wschodniej satrapii. Należy do nich Józef Czapski, z którym Bobkowski współpracował w paryskiej placówce II Korpusu. Po wydaniu przez Instytut Literacki „Szkiców piórkiem” (1957) Czapski, nawiązując do Józefa Wittlina, który nazwał Bobkowskiego zawiedzionym kochankiem Francji, rozważał, czy w
omawianym dziele „jest więcej zachwytu i poczucia związania, czy krytyki i
gwałtownej parodii” kolaborujących z okupantami Francuzów.
Kultura, która nie chce się bronić, która ulega bez walki, zdaniem wybitnego, nietuzinkowego obserwatora nieraz kontrowersyjnego analityka
traci walor siły twórczej, a jest siłą rozpadu i rozkładu.
Czapski rozszerza interpretcję Wittlina: Bobkowski był /też/ zawiedzionym kochankiem całej Europy, zdawała mu się ona już bezsilna i
zatruta strachem przed Rosją. …Antykomunizm Bobkowskiego jest
konsekwentny i zabarwiony pasją; za paryskich czasów nieustannie
porównuje komunizm ze znienawidzonym hitleryzmem,
już wtedy demaskując złudzenia i optymizmy,tyczące błogiej
ewolucji komunizmu po wojnie. … U Bobkowskiego każdy socjalizm jest już podejrzany. To zasadzka na wolność człowieka, to według niego ruch,
który jeżeli zwycięży, wychować może jedynie posłusznych urzędników,
ludzi niezdolnych do ryzyka, gotowych tylko m ó w i ć o wolności ” –
pisał w paryskiej „Kulturze” nieskory zazwyczaj do pochwał autor. …
Czapski zastanawia się, jak o Bobkowskim pisać : Człowiek przesłaniał mi
zawsze pisarza, bo też Andrzej nie był „czystym” pisarzem, nie lubił „czystych” intelektualistów … sama walka o byt, o niezależność czy wprost leżenie na trawie, pływanie – to było dla niego również ważne jak pisanie”.
Autor „Szkiców Piórkiem” nie uznawał pisarstwa obojętnego, zimnego. …
Nie sposób pominąć jego pochodzenia. Domu rodzinnego zasadzonego mocnymi korzeniami na specyficznej glebie monarchii habsburskiej, Galicji, z tradycjami inteligenckimi i szlacheckimi (po matce). Trudnej, bardzo intymnej religijności (Ćwikliński, s.132). Z odniesieniami, powiedziałbym, ekumenicznymi,
wynikającymi z dziejów niedawnych przodków, gdzie Dekalog był przede wszystkim.
Opuścił gniazdo rodzinne z kapitałem nie do przecenienia. Wyniósł kulturę
oraz zasób wiedzy z wielu dziedzin sztuki, oczytanie, wynikające stąd
literackie sympatie i antypatie. Jest być może typowym, a z pewnością
oryginalnym przedstawicielem wywodzących się stamtąd rodzin,
mających we krwi ducha europejskiego.
Osobliwego tworu psychologicznego, politycznego, który sam nazwie „kosmopolakiem”

Autor przytocz0nego artykułu zajmuje się literaturą faktu, jest laureatem ponad 50 konkursów publicystycznych i literackich. Pracował m.in. w tygodniku „Kultura” i
miesięczniku „Reporter”. Napisał kilkaset reportarzy i 10 książek.
patrz: wwww.naszdziennik.pl
/Sobota – Niedziela, 25-26 czerwca 2011,
Nasz Dziennik str. 25 , MYŚL JEST BRONIĄ/

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja, zawsze Dziewica-
teraz i zawsze!
wysłuchała, przeglądała: Bożena Milska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s