Relacja Joanny z niedzieli, 10 listopada 2013 roku

Wieczorem w Katedrze Warszawskiej i wokół niej, również na pl. Zamkowym, zgromadziły się tłumy – tysiące osób. Przed Mszą  o godz. 18.30 odbył się koncert Patriotyczny w wykonaniu Chóru Archikatedry Warszawskiej. Msze Koncelebrowało kilu dziesięciu Kapłanów pod przewodnictwem ks. Proboszcza Bogdana Bartołda. Wśród koncelebransów był także nasz ks. Stanisław Małkowski oraz O. Jan Garda. Ks. Bartołd powitał wszystkich uczestników wśród nich: wielu członków Rodzin Smoleńskich, Grupy Rekonstrukcyjne, przedstawicieli Rajdu Katyńskiego, Górników itp. Pierwsze czytanie Liturgii Słowa, o pięciu Braciach Machabejskich, zostało przeczytane przez Panią Halinę Łabonarską,  Drugie czytanie Liturgii Słowa przez Panią Katarzynę Łaniewską, a Ewangelię, o Zmartwychwstaniu, odczytał ks. B. Bartołd. Nad głowami powiewało wiele biało – czerwonych flag, oraz flaga z portretem Chrystusa Króla. W homilii ks. Bartołd, nawiązując do czytań mszalnych, mówił o źródle siły i mocy Braci Machabejskich, płynącej z ich wiary do znoszenia cierpień. Pokreślił, że musimy Pamiętać o Ofiarach Smoleńskich, bo Oni również  cierpieli,oddali życie, za Ojczyznę i dzięki tej ich śmierci, którą po ludzku trudno zrozumieć, świat dowiedział się o Katyniu.

Zadając kilka ważnych pytań, między innymi:

Dlaczego chcemy poznać Prawdę o Smoleńsku, mimo iż słyszymy, że wszystko zostało już wyjaśnione?

Dlaczego bronimy Krzyża, gdy inni mówią, że to tylko kawałek bezwartościowego drzewa?

Dlaczego bronimy Rodziny, gdy świat woli związki partnerskie?

Odpowiedział: bo my chcemy bardziej Boga słuchać niż ludzi, bardziej Bogu wierzyć…

Nawiązując do jutrzejszego Święta Niepodległości, wymienił wielu  Jej Bohaterów i powiedział, że również tych, co zginęli nad Smoleńskiem możemy do nich zaliczyć. Przytoczył także kilka cytatów z bł.Jana Pawła II o miłości do Ojczyzny. Między innymi ten, w którym Ojciec Święty zwracał się do Polaków:” Abyście całe to dziedzictwo, któremu na imię Polska przyjęli, abyście się nie zniechęcali i nie podcinali korzeni, z których wyrastamy”

Ks. Bartołd pytając jak pomóc Ojczyźnie, powiedział, że ważne jest, by mieć miłość do Ojczyzny i Modlić się za Nią.

Przypomniał również, za Kard. Stefanem Wyszyńskim, że Kościół zawsze będzie podkreślał, jak bardzo PRAWDA potrzebna jest Ojczyźnie. Będzie  stał w Jej obronie, Prawdy nie da się  zagłuszyć i zasłonić.

Komunia Święta była Przyjmowana nie tylko w Katedrze, ale również na Pl. Zamkowym i przed Katedrą.

Na zakończenie śpiewano: „Boże coś Polskę” z refrenem:

„Ojczyznę wolną, racz nam wrócić Panie”.

Po Mszy ruszył Marsz Pamięci. Z modlitwą na ustach, z flagami wysoko wzniesionymi w górę. Na początku był niesiony transparent: „Niepodległość nie jest dana raz na zawsze”. Po dotarciu pod pałac namiestnikowski przemawiał Pan Jarosław Kaczyński. Podkreślił, że po II Konferencji Smoleńskiej znów jesteśmy bliżej Prawdy. Nic Jej nie zagłuszy, żadne kombinacje. Ważna jest ta nasza WARTA PRZY PRAWDZIE. Nadejdzie taki czas, że wszystkie zasłony zostaną zerwane, i przyjdzie taki dzień, że powstanie tu Pomnik poświęcony Parze Prezydenckiej i wszystkim Ofiarom Smoleńskim.Następnie przemawiała Pani Anita Czerwińska, w imieniu klubów Gazety Polskiej odczytała Apel.Ksiądz Stanisław Małkowski po przemówieniu zaintonował pieśń „Ojczyzno ma, tyle razy we krwi skąpana, ach jak wielka jest Twoja rana, jakże długo cierpienie Twe trwa.”

Po błogosławieństwie, którego udzielił ks. Małkowski, Marsz ruszył pod pomnik Marszałka Piłsudskiego na Jego Plac..

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Relacje świadków, wprowadziła Mirka Zielińska. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Relacja Joanny z niedzieli, 10 listopada 2013 roku

  1. Krzysztof Koehler: Odpowiedź

    Opublikowano 10 listopada 2013, autor: emka

    Wawel…Zamieszkałem już.
    I nie otworzy się grób
    Bo i nie zamknął się grób.
    Otwarto najcięższe z wrót
    Jesteśmy w Polsce już.
    W Polsce jesteśmy znów.

    Odpowiedź

    Buty, czerwone sznurowadła,
    Rozczłapane adidasy z Carrefoura,
    krok po kroku, tureckie dżinsy, pod pachą
    zrolowane koce (bo koczowali w kolejce
    w nocy) i reklamówki, spocone ciała,
    a i mężczyzna z dzieckiem na ręku,
    O kulach, jak starał się przyklęknąć,
    a i sędziwy starzec, AK-owiec?
    Widziałeś?
    Widziałeś naród?
    Widziałem, jak wznosi flagi
    W łopocie na Rynku w Krakowie,
    Jak intonuje pieśń, aż szyby drżą,
    Jak szuka miejsca, by w przykucu
    Najświętszy Sakrament, gdzieś
    Na drugim końcu placu, we wnętrzu,
    Wznoszony rękami kardynała,
    Adorować.
    Widziałem, widziałem, widziałem.
    Zapalali znicze i całe wiązanki
    Kwiatów podawali sobie z rąk do
    Rąk, jak w amoku,
    Ruchliwi, z miejsca w miejsce,
    Z oka kamery podniebnej,
    Jak mrówki jakieś ze wzrokiem
    Utkwionym w ziemi.
    Nie patrz w ziemię, w niebo podnieś
    głowę!
    Nie patrz w ziemię?
    Jakże nie patrzyć
    W ziemię, skoro ja z ziemi jestem?
    Z tych wypoconych koców,
    Tym utytłany staniem, okopcony
    Knotkiem wątłym świecy,
    Skoro rozpycham się w tłumie,
    Mało widzę, bo wciąż zasłania,
    Przeszkadza, na palce się wspinam,
    Ale i telebimu nawet nie zobaczę.
    Ani głów, ani ramion, ni pleców,
    Oddycham, śpiewam, płaczę.
    W niebo mam patrzyć?
    I co zobaczę?
    Owszem, w oknie głowę:
    szklą się błyski w złoconej
    oprawie: relacjonowanie
    Zbiorowych uniesień i rachunek
    Narodowego sumienia: to jest
    Rachuba zranień i krzywd, estetyczny
    Bezład i żałosny patos,
    Zbiór wynaturzeń.
    „Obudził się demon,
    Zmartwychwstał trup,
    Obudził się demon,
    Zmartwychwstał trup
    I truje, zatruwa, kazi,
    Sączy, bredzi
    Nacjonalnym slangiem lud.
    Tfu!”
    Niebo, a na nim białe chmury
    i niewidzialna
    Łapa pyłu, która tuli nas, przyciska,
    Zamyka, zostawia na placu.
    Samych.
    Więc lepiej w ekran komputera, setki
    razy
    Ten sam film i wycie syreny
    I strzały w mglistym lesie, aż po
    Doczepione do nich rozwiązania,
    Rozstrzygnięcia, domniemania,
    „Nie rozumiesz czy nie chcesz,
    Boisz się, zrozumieć?”
    My, Panie, niepokorne Twoje dzieci
    w tłumie.
    Niewidzące, widziane
    Przyciągane,
    Stracone, odzyskane
    Zbrukane, oczyszczane
    Spalone, zmiażdżone,
    Rozwalone, rozproszone
    W pył, proch, w parę,
    W chrzęst.
    Plutony egzekucyjne
    Kompanie honorowe
    I salwy armatnie,
    I przeraźliwy krzyk.
    I mamrotanie przez
    łzy: O nie zapomnij
    O mnie; nie zapomnij
    O mnie; nie zapomnij
    O mnie, pamiętaj o mnie,
    Za nami się módl.
    Jakże ja mam zapomnieć o tobie,
    Jeśli zapomnę o was, czy zapomnę,
    Nie zapomnę, jakże zapomnieć,
    Pamiętam widzę słyszę jestem.
    W samym sercu jestem.
    Zamieszkałem już.
    I nie otworzy się grób
    Bo i nie zamknął się grób.
    Otwarto najcięższe z wrót
    Jesteśmy w Polsce już.
    W Polsce jesteśmy znów.

    10-22 kwietnia 2010

    pierwodruk: „Rzeczpospolita” („Plus Minus”) 30 kwietnia – 3 maja 2010

  2. http://hej-kto-polak.pl/wp/?p=77226#more-77226
    Polecam: Warto czytać i polecać bliźnim-mirka

    Krew

    Opublikowano 9 listopada 2013, autor: emka

    J.M.RymkiewiczKrew rozlepiona na afiszach/ Krew na chodnikach i na ścianach/ Krew – jak poranna wtedy cisza/ Krew – czarne plamy na ekranach/ Krew na kamiennych szarych płytach…
    – pisze poeta Jarosław Marek Rymkiewicz w wierszu „Krew”, który po raz pierwszy został opublikowany na łamach najnowszego numeru „Gazety Polskiej”.

    Jarosław Marek Rymkiewicz

    Krew

    Krew rozlepiona na afiszach
    Krew na chodnikach i na ścianach
    Krew – jak poranna wtedy cisza
    Krew – czarne plamy na ekranach

    Krew na kamiennych szarych płytach
    Na białych rękawiczkach Tuska
    Krew która o nic was nie pyta
    Krew jak złamana w sadzie brzózka

    I jak na polach polne maki
    I nad polami białe chmury
    Jak narodowi dane znaki
    Oni wznosili się do góry

    Krew na fotelach tupolewa
    Zmywana szlauchem o świtaniu
    Jeszcze wam ona pieśń zaśpiewa
    To będzie pieśń o zmartwychwstaniu

    18 października 2013

    http://niezalezna.pl/

    zobacz: Jarosław M. Rymkiewicz. Twórczość i historia

  3. To trzeba przeczytać!:
    MAGAZYN NASZEGO DZIENNIKA
    Sobota-Poniedziałek, 9-11 listopada 2013 http://www.naszdziennik.pl
    s. M9 – M11
    KS. PROF. CZESŁAW BARTNIK
    ( … )
    Święty Paweł Apostoł uczy, że władza społeczna i polityczna jest od Boga i ”rządzący nie są postrachem
    dla uczynku dobrego, ale dla złego”
    i ”jest narzędziem Boga prowadzącym ku dobremu”, a więc ma charakter pedagogiczny i z gruntu moralny
    (…)
    Neron na koniec ogłosił się bogiem, podpalił miasto i prześladował chrzescijan jako złoczyńców. Takich
    stalinów w historii było bardzo wielu
    (…)
    – Słowem, wymiar religijno-moralny jest absolutnie konieczny dla trwania i rozwoju wszystkich dziedzin życia społecznego i państwowego. Przynajmniej polityka, zarówno zagraniczna, jak i przede wszystkim wewnętrzna, nie może się sprowadzać cała do ohydnego zakłamania , co niestety, wkrada się w coraz większej mierze i do nas. *
    całość – artykuł Ks. prof. Czesława Bartnika – http://www.naszdziennik.pl

    dop. od red.:
    … Hitler i Stalin
    owoce ich byly jednakowe
    owoce są jednakowe.
    (z utworu ”Wiedza i łaska” – M.M.)
    Dlatego bądźmy czujni, nie dajmy się ”upupić”…

    przegl. prasę B. Milska wierna Bogu i Matce Jezus Chrystusa, Maryi

  4. Relacja z 10 .11 2013 na Hej kto Polak- polecam-mirka
    ohttp://hej-kto-polak.pl/wp/?p=77308#more-77308

  5. 10.11.2013 | Aktualności

    Jarosław Kaczyński przed Pałacem Prezydenckim: przyjdzie czas święta, które odda hołd tym, którzy zginęli w Smoleńsku

    Przyjdzie czas na upamiętnienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, przyjdzie czas święta, uroczystości, która odda hołd wszystkim, którzy zginęli w Smoleńsku – mówił przed Pałacem Prezydenckim prezes PiS Jarosław Kaczyński w 43. miesięcznicę katastrofy smoleńskiej.

    „Warto co miesiąc tutaj przychodzić, bo nasze trwanie, nasza warta w sprawie Smoleńska, warta przy prawdzie jest skuteczna. Idziemy ku prawdzie i z całą pewnością przyjdzie taki dzień, w którym będziemy mogli powiedzieć, że wszystkie kurtyny i przesłony zostały zerwane, że doszliśmy do prawdy” – powiedział Prezes PiS.

    Wtedy – według Jarosława Kaczyńskiego – „przyjdzie i czas na upamiętnienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki i wszystkich, którzy polegli”. Jak mówił, „przyjdzie czas święta, uroczystości, która odda hołd wszystkim, którzy zginęli w Smoleńsku, którzy zginęli za ojczyznę”.

    „Ci, którzy liczyli na to, że czas (…) ostudzi emocje, przegrają” – uważa Kaczyński. Apelował, by przychodzić w miesięcznicę katastrofy smoleńskiej pod Pałac Prezydencki „za miesiąc, za dwa miesiące, za trzy, za rok, nawet za lata”. „Musimy tu być i pełnić wartę” – zaznaczył.

    „Spójrzmy o 30 dni wstecz. Co w ciągu tych 30 dni się stało, ile nowego się dowiedzieliśmy? Była konferencja smoleńska, która pokazała wiele nowych faktów, badań. Jesteśmy bliżej prawdy” – uważa Jarosław Kaczyński. Jak podkreślił, „żadne kampanie, choćby były prowadzone z jeszcze większą wściekłością i jeszcze większą determinacją (…) tej prawdy nie zmienią, nie zagłuszą”.

    Uczestnicy marszu po wystąpieniu Prezesa PiS przeszli pod pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego.

    Niezalezna.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s