Refleksje po wydarzeniach pod Krzyżem na Krakowskim z dnia 1, 2 oraz 3 czerwca 2013 r.

W sobotę 1 czerwca został napadnięty i pobity Edward „Moher” przez młodego mężczyznę nietrzeźwego, który był w towarzystwie innych osób (scena napaści została sfilmowana). Wydarzenie miało charakter prowokacji i zakłóciło spotkanie modlitewne osób zebranych przy Krzyżu. Miały miejsce przekleństwa, ciosy na oślep. Policji ani straży nie było. Napastnik odciągnięty przez kobietę towarzyszącą mu, odeszli.

2 czerwca nie uczestniczyłam w modlitwie pod Krzyżnem przy Pałacu Namiestnikowskim. Wiadomości z tego dnia miałam z Relacji zamieszczonej na tej stronie, warto przeczytać aby prześledzić wydarzenia następujące po sobie. Był to bardzo niespokojny dzień!

3 czerwca – poniedziałek, gdy przyszłam pod Pałac, Krzyż, flagi, znicze zaczynali ludzie rozstawiać. Pomagając, zauważyłam DSC_7661 złamaną flagę biało-czerwoną, DSC_7650uszkodzony Krzyż, Różaniec potrzaskany i smutek wśród przybyłych na modlitwę. Po zakończonych modlitwach, mikrofon przejął Pan Stanisław i opowiedziałDSC_7656 dokładnie, co się stało wczorajszego dnia. Informował nas, że wczoraj (w niedziele 2 czerwca) codzienne modlitwy przy przyniesionym Krzyżu odbywały się wśród wielkiej rzeszy przechodniów, turystów i gromadzie „kibiców” w stanie nietrzeźwym. Miała miejsce wulgarna napaść, profanacja Krzyża i modlących się. Krzyż został DSC_7662uszkodzony a osoby,  uczestnicy modlitwy doznali szwanku na zdrowiu. Było niebezpiecznie i znikąd pomocy. Uczestniczący byli zmuszeni sami sobie radzić. Hala została przewrócona na chodnik, potłuczona mocno, pokazywała nam dziś swe urazy. Służb porządkowych wciąż nie było pod Pałacem Namiestnikowskim. Hordy młodzików zdziczałych napadały ciągle a niektórzy („sikali„) załatwiali się na znicze płonące i wokół modlących się osób. Krzyż ucierpiał – belka poprzeczna została uszczerbiona, flaga biało-czerwona połamany miała drzewiec. Pan Stanisław orzekł, że na znak protestu będzie tak wyglądać jeszcze przez siedem dni, aby jak najwięcej ludzi dowiedziało się o tym nikczemnym zajściu, o profanacji Krzyża. Była propozycja, aby osoby, które poniosły szwank na zdrowiu zrobiły obdukcje i następnie trzeba zgłosić te fakty do stosownych służb, urzędów, straży. Tego dnia nie zapadła decyzja co dalej, ale wszyscy byliśmy przekonani, że nie można tej gorszącej sprawy pozostawić bez echa. Tym bardziej, że słyszymy o uszkodzeniu Krzyża w Kaplicy, w siedzibie Unii Europejskiej. Codziennie można usłyszeć rożne podobne przypadki. Może to przykład i przyzwolenie idzie z góry, a doły czują się bezkarne! Oby to była nieprawdziwa myśl! Wielki smutek wszystkich ogarnął i poczucie bezsilności. Ale przecież mamy swoją broń, DUCHA ŚWIĘTEGO!

DUCHU ŚWIĘTY ZSTĄP, I ODNÓW OBLICZE ZIEMI, TEJ ZIEMI, TEŻ!

Bożena Milska-wierna Bogu i Matce Jezusa Chrystusa, Maryi!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Relacje świadków, Wprowadziła Hortensja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s