Wieści w pigułce, 21 maja 2013 r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Nasza Codzienna Prasówka, wprowadziła Mirka Zielińska. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Wieści w pigułce, 21 maja 2013 r.

  1. Jan Dworak o szansach Telewizji Trwam
    Data publikacji: 2013-05-20 20:00
    Data aktualizacji: 2013-05-20 20:47:00

    fot. Adam Chelstowski / FORUM
    Na pięćdziesiąt procent wycenił Jan Dworak, przewodniczący KRRiT, szansę Telewizji Trwam na otrzymanie miejsca na cyfrowym multipleksie. Jego zdaniem jednak, telewizja ta charakteryzuje się wysokim stopniem jednostronności. Na pytanie: czy przekracza granice tolerancji?, Dworak odpowiedział: – Wydaje mi się, że jeśli chodzi o główny korpus programu – nie – stwierdził.

    Dworak komentując wczorajszy piknik w obronie Telewizji Trwam i mówiąc o szansach dla Telewizji Trwam w radiowej „Trójce” powiedział, że o miejsce na multipleksie dla stacji o charakterze religijno-społecznym ubiegają się dwa podmioty: projekt Wieczorna.pl oraz Telewizja Trwam. Ocenił szansę tej telewizji na otrzymanie miejsca na cyfrowym multipleksie na pięćdziesiąt procent. – Przeprowadziliśmy konsultacje społeczne w tej sprawie i olbrzymia większość wypowiadających się wtedy była za umieszczeniem Trwam na multipleksie. Nam zakazuje tego prawo, musimy zorganizować konkurs. Wyznaczyliśmy miejsce dla programu religijno-społecznego. To jednak nie tylko kwestia konkurenta, ale tego, czy Telewizja i fundacja spełni warunki prawne i programowe. My polskiego prawa przestrzegaliśmy i będziemy przestrzegać – mówił Dworak.

    Gościowi “Trójki” zadano również pytanie o ocenę tolerancji u o. Tadeusza Rydzyka i Telewizji Trwam. – Mogę powiedzieć, nie chcąc oceniać na antenie – i w ogóle – ojca Rydzyka i jego poglądów, że przeprowadziliśmy kilka analiz programów, nie tylko telewizji Trwam, i ta analiza wykazała, że telewizja Trwam charakteryzuje się wysokim stopniem jednostronności. Czy przekracza granice tolerancji? Wydaje mi się, że jeśli chodzi o główny korpus programu – nie – powiedział.

    Zapytany przez dziennikarza o to, czy projekt Wieczorna.pl realizuje wytyczne dla programu religijno-społecznego, które mówią m.in. o realizowaniu nauczania Stolicy Apostolskiej, odpowiedział: – Nie sądzę, żeby taoizm był nauczaniem Stolicy Apostolskiej, ale proszę zwrócić uwagę, że znalazły się tam inne określenia – dialog międzyreligijny, ekumenizm i – przede wszystkim – duch tolerancji. Moje obawy wiążą się z przykrymi doświadczeniami na komisjach sejmowych pytano, co to znaczy tolerancja. Żądano, by KRRiTV określiła, czym jest. Nigdy nie przypuszczałem, że w demokratycznej III RP będę musiał tłumaczyć posłom, czym jest tolerancja – ubolewał przewodniczący KRRiT.

    Źródło: Polskie Radio

    Read more: http://www.pch24.pl/jan-dworak-o-szansach-telewizji-trwam,14977,i.html#ixzz2TsKTS7gG

  2. WszystkiePolskaŚwiatKościółPolitykaGospodarka
    Polski minister skarbu odwołany na życzenie Rosjan?
    Data publikacji: 2013-05-20 10:00
    Data aktualizacji: 2013-05-20 10:23:00

    Były minister skarbu Mikołaj Budzanowski Krystian Maj/FORUM
    „Za odwołanie ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego stoją rosyjscy politycy i biznesmeni” – twierdzi „Gazeta Polska Codziennie” i pyta o fakty przedstawione przez „Rzeczpospolitą”.

    W weekendowym wydaniu dziennika „Rzeczpospolita” można było przeczytać o spotkaniu w Moskwie reprezentacji polskich parlamentarzystów pod kierownictwem Grzegorza Schetyny i Włodzimierza Cimoszewicza z Komisją Spraw Zagranicznych Rady Federacji (izba wyższa rosyjskiego parlamentu).

    Na spotkaniu tym, jak twierdzi „Rzeczpospolita”, strona polska poruszała kwestię zwrotu wraku Tu-154M przetrzymywanego przez Rosjan od czasu smoleńskiej tragedii. Strona rosyjska puściła jednak mimo uszu polskie postulaty i natychmiast poruszyła sprawę rzekomego lekceważenia przez Polaków rosyjskiego kapitału. Rzecz dotyczyła inwestycji rosyjskiego oligarchy Wiaczesława Kantora w polską spółkę Azoty Tarnów.

    Po oficjalnej części, polscy goście udali się na kolację. Obecny był tam sam Wiaczesław Kantor. Jak napisała „Rzeczpospolita”, prowadzony był wówczas otwarty lobbing, Rosjanie domagali się m.in. dymisji ówczesnego ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego.

    O opisane przez „Rzeczpospolitą” wydarzenie pytają dziennikarze „Gazety Polskiej Codziennie” łącząc ze sobą fakt lobbingu na rzecz Kantora ze strony Kwaśniewskiego, informacje o podobnych działaniach Jana Krzysztofa Bieleckiego (szef Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku), a także dwie dymisje: szefa ABW Krzysztofa Bondaryka oraz szefa resortu skarbu Mikołaja Budzanowskiego.

    Lobbingowi na rzecz Kantora zaprzeczają zarówno Kwaśniewski, jak i Bielecki. Były prezydent napisał jednak w oświadczeniu, że rozmawiał z Bieleckim i Tuskiem na temat pojawienia się poważnego inwestora branżowego dla Azotów Tarnów. Z kolei ABW ostrzegała przed rosyjskim oligarchą w specjalnym dokumencie z 26 marca 2012 roku.

    Ówczesny szef ABW, Krzysztof Bondaryk, podał się do dymisji na początku tego roku. W dwa miesiące później premier Tusk zdymisjonował ministra Mikołaja Budzanowskiego. Oficjalnym powodem dymisji było niewłaściwe sprawowanie nadzoru właścicielskiego nad strategicznymi spółkami skarbu państwa.

    Źródło: „Rzeczpospolita”/ „Gazeta Polska Codziennie”

    Read more: http://www.pch24.pl/polski-minister-skarbu-odwolany-na-zyczenie-rosjan-,14961,i.html#ixzz2TsLzsmr8

  3. Koncert i marsz ku czci pamięci Pileckiego w 65. rocznicę jego śmierci
    Data publikacji: 2013-05-20 09:00
    Data aktualizacji: 2013-05-20 10:07:00

    Jedyna w swoim rodzaju lekcja najnowszej historii Polski w rytmie hip-hopu w aranżacji na chór i orkiestrę. Już 24 maja o godz. 19, w klubie Rotunda! Dzień później, 25 maja odbędzie się wielki marsz i uroczystości pod pomnikiem rtm. Pileckiego. PCh24.pl objęło patronat nad tym wydarzeniem.

    TUTAJ ZNAJDZIESZ KLIP ZAPOWIADAJĄCY KONCERT!

    W dniu 25 maja 2013 roku przypada 65. ROCZNICA ŚMIERCI ROTMISTRZA WITOLDA PILECKIEGO, potomka powstańców styczniowych, harcerza, oficera Wojska Polskiego, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej, Bitwy Warszawskiej 1920 roku i kampanii wrześniowej, organizatora Tajnej Armii Polskiej, ochotnika do Auschwitz, więźnia nr 4859, twórcy obozowego ruchu oporu i pierwszych raportów o dokonywanym w Oświęcimiu ludobójstwie, żołnierza Kedywu AK, uczestnika Powstania Warszawskiego, w latach 1944-1945 więźnia niemieckiego stalagu 344 Lamsdorf, po wyzwoleniu żołnierza 2 Korpusu Polskiego w Włoszech. Wielkiego polskiego bohatera i patrioty, aresztowanego, torturowanego i w końcu zamordowanego w bestialski sposób po pokazowym procesie przez komunistów w więzieniu mokotowskim w maju 1948 roku. Do niedawna, ze względu na koleje losu naszej Ojczyzny, postać Rotmistrza Pileckiego zajmowała zdecydowanie odległe miejsce w świadomości społecznej. A przecież, jak śpiewa TADEK, Nikt nie zrobił tego, co ten polski żołnierz (…).

    Już 24 maja 2013 roku o godz. 19.00 na głównej scenie ROTUNDY przy ul. Oleandry 1 w Krakowie odbędzie się wspaniałe wydarzenie, którym zamierzamy przypomnieć o Rotmistrzu. Zgromadzona publiczność będzie mogła uczestniczyć w niepowtarzalnej lekcji historii i patriotyzmu przeprowadzonej przy zastosowaniu niepowtarzalnej formy. Wydawać by się mogło, że nie ma nic bardziej sprzecznego jak połączenie hip-hopu z orkiestrą symfoniczną, chórem i solistami. Tymczasem, jak przekonaliśmy się o tym w Filharmonii Krakowskiej 28 lutego 2013r. podczas koncertu WASZEJ PAMIĘCI ŻOŁNIERZE WYKLĘCI, spotkanie tak odmiennych sposobów ekspresji artystycznej stanowi rewelacyjną mieszankę wybuchową.

    To jedyny taki koncert w którym hiphopowy rytm i najpiękniejsze polskie pieśni patriotyczne w aranżacji Marka Pawełka i Tomasza Chmiela zabrzmią w oprawie klasycznej. Wzbogacone o przejmujące teksty źródłowe z epoki, będą stanowiły doskonałą podstawę do refleksji nad tytułem naszego koncertu. Bo skoro mowa o tak fundamentalnych sprawach jak przyjaźń, honor, męstwo, umiejętność podejmowania właściwych decyzji w obliczu grożącego ostatecznego niebezpieczeństwa, szacunek do drugiego człowieka i wreszcie wierność i umiłowanie ojczyzny, to CZEMU MNIE O TOBIE W SZKOLE NIE UCZYLI?

    PROGRAM:

    Z płyty NIEWYGODNA PRAWDA Tadeusza Polkowskiego:

    Niewygodna Prawda, Żołnierze Wyklęci I, Kresy, Ballada Grudniowa, Elegia o chłopcu polskim, Inka, Generał NIL, Rotmistrz Pilecki, Żołnierze Wyklęci II

    Hymn Polskiego Państwa Podziemnego, Hymn Armii Krajowej, polskie pieśni patriotyczne i żołnierskie

    WYKONAWCY:

    TADEK

    Z utworami z płyty NIEWYGODNA PRAWDA w aranżacji MARKA PAWEŁKA na głos solowy, chór i orkiestrę

    TOMASZ CHMIEL – dyrygent

    ANNA SUVOROWA – sopran, MATEUSZ PRENDOTA – tenor, MACIEJ DRUŻKOWSKI – bas, MAREK PAWEŁEK – instrumenty klawiszowe, GRZEGORZ FIEBER – perkusja

    KRAKOWSKA MŁODA FILHARMONIA

    Orkiestra Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Mieczysława Karłowicza w Krakowie – Nowej Hucie

    PSALMODIA

    Chór Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie

    JANUSZ WIERZGACZ – przygotowanie chóru

    TOMASZ CHMIEL, MAREK PAWEŁEK

    Aranżacje utworów

    PODCZAS KONCERTU ROZPORWADZANE BĘDĄ W FORMIE CEGIEŁKI PŁYTA TADEUSZA POLKOWSKIEGO NIEWYGODNA PRAWDA ORAZ DVD Z KONCERTU W RAMACH KRAKOWSKICH OBCHODÓW NARODOWEGO DNIA PAMIĘCI ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH Z 28 LUTEGO 2013. ZEBRANE FUNDUSZE ZOSTANĄ PRZEZNACZONE NA ORGNIAZACJĘ OGÓLNOPOLSKIEGO PROGRAMU EDUKACYJNEGO WASZEJ PAMIĘCI ŻOŁNIERZE WYKLĘCI SKIEROWANEGO DO UCZNIÓW GIMNAZJÓW I SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH ORAZ CZŁONKÓW ORGANIZACJI KOMBATANCKICH I NIEPODLEGŁOŚCIOWYCH ORAZ PRZYGOTOWANIE KRAKOWSKIEGO ŚWIĘTA ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH W 2014 ROKU. KONCERT CZEMU MNIE O TOBIE W SZKOLE NIE UCZYLI?, STANOWI ZAPOWIEDŹ NINIEJSZEGO PROGRAMU EDUKACUJNEGO.

    BILETY DO NABYCIA:

    Kasa biletowa Klubu ROTUNDA PN. – PT. godz. 16.00 – 19.00

    Dostępne także na: http://www.ticketpro.pl,

    W salonach EMPIK, MEDIA MARKT, SATURN PLANET, CARTON SHOP

    Przedsprzedaż U/20 PLN, N/25 PLN; w dniu koncertu U/25 PLN, N/30 PLN

    WIĘCEJ INFORMACJI NA:

    http://www.zolnierze-wykleci.pl

    zolnierzewykleci.info@gmail.com

    Z kolei 25 maja odbędzie się kulminacyjny punkt krakowskich obchodów 65. rocznicy śmierci rtm. Pileckiego. O godz. 17 zapraszamy na Mszę św. w Kościele Mariackim za duszę tego polskiego bohatera zabitego przez UB. Zaraz po Mszy wyruszy marsz, który zakończy się w Parku im. Henryka Jordana, gdzie pod pomnikiem rtm. Pileckiego odczytany zostanie apel poległych i zostaną złożone wieńce.

    Read more: http://www.pch24.pl/koncert-i-marsz-ku-czci-pamieci-pileckiego-w-65–rocznice-jego-smierci,14418,i.html#ixzz2TsMv84bc

  4. Torturowana i skazana za protest przeciwko polityce Chin
    Data publikacji: 2013-05-20 07:00
    Data aktualizacji: 2013-05-20 07:19:00

    fot. delcaldo / sxc.hu
    Na sześć lat pozbawienia wolności za prowadzenie antypaństwowej propagandy skazał wietnamski sąd 21-letnią chrześcijańską studentkę uniwersytetu w Ho Chi Minh, Nguyen Phuong Uyen.

    Podczas tego samego procesu jej starszy kolega Dinh Nguyen Kha, oskarżany dodatkowo o terroryzm, usłyszał wyrok ośmiu lat więzienia.

    Dwoje aktywistów aresztowano w październiku zeszłego roku w Ho Chi Minh, dawnym Sajgonie, podczas protestu przeciw imperialistycznej polityce Chin na Morzu Południowochińskim oraz służalczej postawie wietnamskich władz wobec Pekinu. Podczas demonstracji rozdawali oni antyrządowe ulotki. Młoda aktywistka, w obronie której protestowali wietnamscy chrześcijanie, w więzieniu padła ofiarą znęcania się i fizycznej przemocy. Władze przemilczały jej prośbę o ochronę.

    Rządząca w Wietnamie komunistyczna partia za wszelką cenę chce uniknąć nieporozumień z Chinami ze względu na silne powiązania polityczne i gospodarcze. Wczorajsze orzeczenia sądu to kolejne oznaki wzmożonych represji rządowych wobec ludzi, którzy bronią praw człowieka, prawa własności czy wyrażają sprzeciw wobec obcych mocarstw ingerujących w wewnętrzne sprawy kraju i naruszających jego suwerenność.

    Źródło: KAI

    ged

    Read more: http://www.pch24.pl/torturowana-i-skazana-za-protest-przeciwko-polityce-chin,14949,i.html#ixzz2TsOehtDV

  5. Warszawa: spotkanie z Witoldem Gadowskim. „Co z wolnością słowa?”
    Data publikacji: 2013-05-20 08:00
    Data aktualizacji: 2013-05-20 12:31:00

    fot.nickobec/sxc.hu
    Klub „Polonia Christiana” zaprasza na spotkanie z dziennikarzem śledczym i publicystą Witoldem Gadowskim. Spotkanie poświęcone będzie problemowi wolności słowa.

    „Co dalej z wolnością słowa?” to pytanie chcą zadać organizatorzy Witoldowi Gadowskiemu, z którym spotkanie odbędzie się w Warszawie 21 maja o godz. 18 w Domu Pielgrzyma Amicus, ul. Kardynała Stanisława Hozjusza 2.

    Patronem medialnym jest portal PCh24.pl. Wstęp wolny

    Read more: http://www.pch24.pl/warszawa–spotkanie-z-witoldem-gadowskim—co-z-wolnoscia-slowa–,14960,i.html#ixzz2TsPHId6d

  6. Dziesięć godzin na „Łączce” →

    Przemysław Dakowicz: Hortus conclusus

    Opublikowano 20 maja 2013, autor: emka

    W poniedziałek 13 maja rozpoczęła się druga tura prac ekshumacyjnych na Wojskowym Cmentarzu Powązkowskim. W tajnych dołach kwatery „Ł”, pod „oficjalnymi” grobowcami na powierzchni, spoczywają ciała bohaterów antykomunistycznego ruchu oporu z lat 40. i 50. Dobywamy ich szczątki, by odbudować własną pamięć i tożsamość.

    Hortus conclusus

    Ja, Vigilius Lodziensis, stróż nocny
    niedosypiający w Polsce, czyli nigdzie,
    w bezsennym zwidzie szarawej
    godziny, kiedy zmierzch głowy
    zdejmuje gipsowym aniołom, w ogród
    wstąpiłem i przemierzając puste ścieżki,
    szukałem dla siebie kwatery. Żywe,
    rozgłośne jest ciało miasta, lecz intra
    muros tylko cisza z tobą gadać będzie.
    Krokiem bieżałem śpiesznym, bo wieczór
    wchodził i znikał, zapadał się widzialny
    świat. Śnieg skrzypiał mi pod butem,
    mróz skubał kości, myśl w te się układała
    słowa: gdzież ci kwatery? gdzie domu,
    posłania, leża, barłogu? tu cisza bieli,
    szmery mroku, tu pusty sklep, licha spelunka
    ze stalaktytem mrozu u szarej powały,
    u czarnego sufitu, pod drżącym niebem
    Północy, pod zimną ścianą Wschodu.
    Mimo to szedłem, krokiem szedłem żwawym
    tam, gdzie kolumny, stelle, architrawy
    pod czapą śniegu rosną z nagiej ziemi,
    tam biegłem, śpiesząc zwodzonymi
    mosty, kobiercami kwiatów zgniłych,
    niewidzialnych, których korzenie, snem
    zmorzone, pod ziemią rosły, tam, w ziemi,
    się grzały, byłem niesiony, w śnieg
    się zapadałem, bo noc zapadła, mało co
    widziałem, lecz droga moja tak mi była
    znana, że z zawiązanym okiem trafiłbym
    po zmroku, gdyby za rękę ktoś mnie
    powiódł w ciszy. Taka to podróż była
    niesłychana, taka pielgrzymka, nocna
    eskapada pod senną chmurą, w zaspach,
    w zapomnieniu, wędrówka blada, z biodrem
    przetrąconym, z kością skubiącą, z szczękającą
    szczęką, z zębem spróchniałym, ze zwichniętą
    ręką, z nogą złamaną, wleczoną po lodzie,
    w ciemnościach, w ciszy, o głodzie i chłodzie,
    bez przewodnika, z astrolabium żalu, z solą
    w krwawym oku. A przecie szedłem
    w całunowej bieli, w wieczornym kirze,
    z lampką pamiętania w kwaterę brata
    mego, w moje własne leże, w pielesze
    zimne, zmarzlinami skute, w dół śmiechu,
    w dom ten bezdomny, w zapomnienia ściany.
    Biegnąc pytałem: czyli brat twój cały?
    czy ci się brata krzyki nie zwidziały,
    czy ci się jęki nie śniły w ogrodzie,
    gdy słońce grzało, gdy nad łąką leśną
    motyl polatał i kwiat woń rozsiewał?
    czy żyjesz jeszcze, czy wchodzisz
    do grobu? Lecz dążyłem dalej, pewien,
    że wołano, a mnie być przyszło stróżem brata mego.
    A brata miałem, bracia, szalonego, brata,
    co życie postawił na szali i życie przegrał,
    ale je ocalił, a będąc martwy żył i wołał
    gromko, bym bieżał, pędził, szukał go
    po zmroku, wstrząsany łkaniem, z solą
    w krwawym oku. Sam głowę chciałem
    złożyć gdzieś pod krzakiem, na zimnej płycie,
    w glinie, pośród liści, gdzie jeż samotnik
    wydeptuje ścieżki, gdzie kret tunele
    w czarnej kopie ziemi, zając w korzenie
    stuka i wiewiórka w szeleście mieszka,
    stale będąc w ruchu. Szedłem przez ogród,
    a nie mogłem znaleźć domostwa brata i własnej
    kwatery. I wydał mi się ogród labiryntem
    (mosty zwodzone i zwodzeni stróże),
    chodziłem w kółko, miałem coś z błędnikiem,
    ziemia nade mną zamknęła się z hukiem
    i głos przemówił: mieszkamy tu w dole,
    w powietrzu znajdziesz nas, znajdziesz
    i w wodzie, w ogniu, w pogoni wiatru,
    w drzew skrzypieniu, mieszkamy nigdzie,
    nasz barłóg w ciemności, szumią nasze kości
    w poszyciu leśnym, z łąką dobrą w zgodzie
    żyjemy tu, warstwa na warstwie. Biegłem,
    śpieszyłem, brnąłem w kopne śniegi, w błędne aleje,
    w ścieżki rozwidlone, w ciemność, zbyt ciemną
    dla poszukiwaczy, przez powalone pnie, błotne
    kałuże, przestrzenie ciasne, okna blindowane,
    w krzyki i płacze, w podzwanianie kluczy,
    w judaszu srebrnym w krwawe oko nocy,
    w ziemiste ciała, w zatrzaśniętą bramę
    i w miasta żywą, rozjątrzoną ranę.

    luty 2013

    Wiersz, opublikowany w najnowszym numerze krakowskich „Arcanów”.

    http://dakowicz.blogspot.com/2013/05/aczka.html

    Przemysław Dakowicz, ur. w 1977 r. w Nowym Sączu. Poeta, krytyk literacki, historyk literatury; doktor nauk humanistycznych; adiunkt w Katedrze Literatury i Tradycji Romantyzmu Uniwersytetu Łódzkiego; wykładowca literatury współczesnej na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie; stały współpracownik dwumiesięcznika literackiego „Topos”. Wydał zbiory wierszy Süßmayr, śmierć i miłość (2002),Albo-Albo (2006), Place zabaw ostatecznych (2011) i Teoria wiersza polskiego (2013), książkę krytycznoliteracką Helikon i okolice. Notatki o poezji współczesnej (2008) oraz rozprawę historycznoliteracką „Lecz ty spomnisz, wnuku”. Recepcja Norwida w latach 1939-1956. Rzecz o ludziach, książkach i historii (2011). Redaktor tomu zbiorowego Moja Musierowicz. O twórczości autorki „Jeżycjady” (2008). Publikował m.in. w „Arcanach”, „44″, „Frazie”, „Frondzie”, „Kresach”, „Odrze”, „Pamiętniku Literackim”, „Toposie”, „Twórczości”, „Tygodniku Powszechnym”, „Wyspie” i „Zeszytach Literackich”. Tłumaczony na czeski, serbski i słoweński.

  7. Sponiewierany Orzeł Biały kolejny raz, czyli Szymborska Wisława

    Opublikowano 18 stycznia 2011, autor: demonica

    dr Stanisław Krajski

    Warto przypomnieć o ścisłych związkach noblistki ze stalinizmem, o jej służbie dla tego zbrodniczego ustroju, o tym, że nigdy w sposób wyraźny, wbrew zresztą temu, co napisano w uzasadnieniu werdyktu nagrody…

    strona [2] > Z drugiej strony lustra – bezpieka o Szymborskiej w 1975 roku

    ***

    Dawno temu, w latach pięćdziesiątych, Wisława Szymborska uległa socrealistycznemu zniewoleniu umysłów.

    Poetka nie odcięła się od dwóch pierwszych wydanych w 1952 i 1954 tomików, nie potępiła stalinizmu i nie wyraziła skruchy z powodu swojego dla niego poparcia, jak również nigdy nie próbowała zadośćuczynić negatywnym owocom swojej politycznej działalności. (ZLP w sprawie procesu księży z Kurii krakowskiej).

    Nie powiedziałbym złego słowa o Szymborskiej, gdyby zadośćuczyniła za swoją przeszłość. A jak ona postąpiła? Raczej ukrywała się w prywatności. Wiadomo, że w czerwcu 1992 r., w czasie „nocy teczek”, wsparła Michnika, gdy ten atakował lustrację przeprowadzaną przez premiera Olszewskiego, pomagając w obaleniu jego rządu. Michnik, po obrzuceniu obraźliwymi epitetami zwolenników lustracji, napisał wtedy: „Ale czasem język polityki okazuje się nazbyt suchy i płaski. Wtedy przemawia literatura. Wisława Szymborska Wielka Dama Polskiej Literatury przesłała nam swój nowy wiersz. Niechaj jego przesłanie będzie i naszym głosem w sporze z nikczemnością i nienawiścią”.

    Obok, na pierwszej stronie „Wyborczej” wydrukowany został wiersz Szymborskiej pt. „Nienawiść”:

    „Spójrzcie, jak wciąż sprawna,

    jak dobrze się trzyma
    w naszym stuleciu nienawiść.
    Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
    Jakie to łatwe dla niej – skoczyć, dopaść.
    Religia nie religia –
    byle przyklęknąć na starcie.
    Ojczyzna nie ojczyzna –
    byle się zerwać do biegu”.

    Pod sztandarem rewolucji
    Problem Szymborskiej to jednak nie tylko kwestia oddania się artysty w służbę zbrodniczemu totalitaryzmowi. Chodzi też o jej nadzwyczajną gorliwość w tej służbie. Świadczy o tym choćby wiersz W. Szymborskiej, napisany po śmierci Stalina, w którym poetka nie tylko wyraża swą rozpacz, ale również wzywa do pogłębienia stalinizmu:

    „Pod sztandarem rewolucji wzmocnić warty
    wzmocnić warty u wszystkich bram”.

    W tym samym wierszu, chwaląc Stalina, Szymborska pisała:

    „Oto Partia – ludzkości wzrok
    Oto Partia siła ludów i sumienie?
    Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie”.

    A przecież można było inaczej. Dała temu wyraz chociażby moja Matka (słowo „matka” my, Polacy, zawsze powinniśmy pisać wielką literą), która jako młoda dziewczyna nagabywana w pracy, by napisała do zakładowej gazetki ściennej, co czuje po śmierci Stalina, napisała: „Czuję to, co cały Naród Polski”. Komuniści byli zadowoleni. Koledzy się śmiali i gratulowali Mamie odwagi.
    Notabene nie jest to jedyny wiersz poetki, w którym Szymborska wielbi PZPR, jak zresztą przystało na wieloletniego członka partii. Napisała m.in. utwór zachęcający młodych, by wstępowali do PZPR, która „rozgarnia mrok”. Szymborska tak przedstawia wstępną rozmowę z kandydatem:

    „Pytania brzmią ostro,
    ale tak właśnie trzeba
    bo wybrałeś życie komunisty
    i przyszłość czeka
    twoich zwycięstw”.

    Noblistka zapewnia też, że:

    „Partia. Należeć do niej.
    Z nią działać. Z nią marzyć. Z nią w planach nieulękłych.
    Z nią w trosce bezsennej. Wierz mi to najpiękniejsze
    co się może zdarzyć”.

    Wisława Szymborska gorliwie wielbiła rewolucję bolszewicką, w ramach której wymordowano miliony niewinnych ludzi. Tak opowiadała o wydarzeniach w Pałacu Zimowym:

    „Gdy się wdarli na te schody marmurowe,
    kołowały światła złoceń jak w lichtarzach,
    dygotały ściany płowe, stropy płowe
    i warczało echo kroków w korytarzach.
    Stary świecie oto przyszła noc zapłaty.
    Gdzie się kryjesz przed wyklętym, który powstał

    Poetka nie zapomniała oczywiście o stojącym na czele rewolucji Leninie, poświęcając mu specjalny wiersz. Jej zdaniem, Lenin to

    „nowego człowieczeństwa Adam”.

    A grób Lenina, jak napisała : wieńczony będzie kwiatami / z nieznanych dziś jeszcze planet. W innym wierszu poetka wyraża swoje głębokie przekonanie, że wszyscy w Związku Sowieckim są zachwyceni „dobrodziejstwami” rewolucji:

    „Nie znam mowy ludu Turkmenii
    myślę tylko, że słowo Październik
    znaczy tyle co woda źródlana
    pragnącemu z miłością podana”.

    Znakiem komunistycznej gorliwości poetki były też hołdy składane Związkowi Sowieckiemu. W zakłamanych wierszach Szymborska wkładała w usta żołnierzy Armii Czerwonej, którzy czekali aż wypali się Warszawa w 1944 r., tych, którzy zniewolili i okradli Polskę, którzy dokonali eksterminacji tylu polskich patriotów, następujące słowa:

    „Kruche bywają ściany domów
    gdy pocisk wojny godzi w domy
    Nie płaczcie polskie dzieci w schronach
    Będziemy oszczędzali gromów
    Nie chcemy ranić waszych miast
    Nie chcemy ranić waszych wsi”.

    Zachwycała się też „miastem socjalistycznym”. Pisała, że „jest to miasto dobrego losu”, miasto „bez przedmieść i zaułków”, miasto, które jest zawsze „w przyjaźni z każdym człowiekiem”.
    Jakiś czas po otrzymaniu przez Szymborską Nagrody Nobla przyznano jej też tytuł honorowego obywatela Krakowa. Tego samego dnia, na zaproszenie studentów Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie mówiłem na temat „Dlaczego Szymborska na ten tytuł nie zasługuje?”. Przypomniałem wtedy jeszcze jeden dowód gorliwości poetki w służbie zbrodniczemu ustrojowi. Mianowicie Szymborska z garstką podobnych jej krakowskich intelektualistów domagała się przyspieszenia wykonania wyroków śmierci na krakowskich księżach, których komuniści kłamliwie oskarżyli o pracę dla obcego wywiadu.

    Znieprawione sumienie
    Co na to noblistka? Znam tylko jedną jej poetycką próbę ustosunkowania się do „zasług” dla stalinizmu.

    Chodzi o wiersz pt. „Pochwała złego o sobie mniemania”. Jego najważniejszy fragment brzmi:

    „Nic bardziej zwierzęcego
    niż czyste sumienie”.

    O różnych tego typu „zasługach” noblistki można długo pisać.
    Szymborska była członkiem partii komunistycznej od końca lat czterdziestych do 1966 r. W tym czasie była w zespole redakcyjnego „Życia Literackiego”, kierowała działem poetyckim. W „Słowniku Literatury Polskiej XX wieku” znajdujemy następujące podsumowanie tego okresu funkcjonowania periodyku: „Wyjaśnienie fenomenu długowieczności ?Życia Literackiego? tkwi być może w pełnej dyspozycyjności części zespołu redakcyjnego w stosunku do kolejnych ekip rządzących”.
    Po okresie stalinowskim Szymborska przygotowywała śpiewnik mający uczynić z harcerzy młodych, ideowych komunistów. Według jej zaleceń, polscy harcerze mieli śpiewać przy ogniskach „Międzynarodówkę”, „Czerwony sztandar” (pieśń szczególnie ulubiona przez komunistycznych przywódców), „Na barykady” (pieśń rewolucyjna z 1905 r.), pieśń „Kowal” („tradycyjna pieśń rewolucyjna”), „Bądź zawsze gotów” (hymn pionierów radzieckich z 1928 r.), „Marsz młodzieży radzieckiej” itd. Według Szymborskiej, polska młodzież, gdy już będzie w odpowiednio podniosłym i zarazem radosnym nastroju, powinna śpiewać:

    „Komsomolskie jasne słońce opromienia cały świat
    pozdrowienia śle dziś Polsce
    cała młodzież kraju Rad”.

    Prekursorka Grossa
    Szymborska pisała też wiersze wymierzone w katolicyzm. Jeden z nich – „Budowa nowej plebanii”, opowiada, jak księża cynicznie zastraszają ludzi, by wyciągnąć z nich gotówkę.
    Poetka sugerowała również, że Polska jest krajem antysemitów, których stać „na wiele” (np.

    „Syn niech imię słowiańskie ma
    bo tu liczą włosy na głowie
    bo tu dzielą dobro od zła
    wedle imion i kroju powiek”.

    Jeden z publicystów, pisząc o tym wierszu, stwierdził, że jest to wiersz o obojętności Polaków wobec zagłady Żydów. Szymborską można dziś nazwać prekursorką Grossa.

    Wtajemniczona?
    Na koniec warto wspomnieć, że jeden z krytyków we wstępie do „Poezji” Szymborskiej stwierdził, że ta poezja jest „w duchu Leibniza czy Giordano Bruno”. Leibniz był deistą i różokrzyżowcem (w skrócie można powiedzieć, że to odłam masonerii), Giordano Bruno głosił dokładnie to, co później masoneria. Polscy masoni bardzo cenią Giordano Bruno i uznają go za swojego ojca duchowego. „Wolnomularz Polski” (czasopismo polskich masonów rytu francuskiego) zamieściło w październiku 1996 r. (zaraz po otrzymaniu nagrody przez Szymborską) listę masonów, którzy byli laureatami Nagrody Nobla, i wiersz noblistki pt. „Nienawiść” mówiący o „polskim piekle”.
    Andrzej Szczypiorski tak uzasadniał, dlaczego Szymborska zasługuje na Nagrodę Nobla: „To wzorowa etycznie postawa wobec rzeczywistości, którą poetka zawsze demonstrowała, nawet w najtrudniejszych czasach. Jest tak suwerenną duchowo postacią, że nawet najostrzejszy krytyk niczego nie mógłby wytknąć”.
    Pamięć ludzka jest bardzo krótka. Nie pozwólmy, aby nasze dzieci brały słowa Szczypiorskiego za dobrą monetę. Historia się powtarza tylko wtedy, gdy nie chcemy pamiętać o jej naukach.

    dr Stanisław Krajski, Nasz Dziennik, 2001-11-03

    http://www.naszawitryna.pl/

    Wisława Szymborska – wiersze wybrane

    Lenin

    Że w bój poprowadził krzywdzonych,
    że trwałość zwycięstwu nadał,
    dla nadchodzących epok
    stawiając mocny fundament –
    grób, w którym leżał ten
    nowego człowieczeństwa Adam,
    wieńczony będzie kwiatami
    z nieznanych dziś jeszcze planet.

    Trzeba
    Gwiazdy, gwiazdy niebo zaległy.
    Cisza schodzi z wierzchołków miasta.
    Trzeba
    trzeba miłosnych wierszy
    żeby ludzi kochających strzegły.
    W planie
    w planie
    w Sześcioletnim Planie
    trzeba
    trzeba szczęśliwych rodzin.
    Niech poezja pośród nich stanie
    na ozdobę wieczornych godzin.

    Robotnik nasz mówi o imperialistach

    Nienawidzą naszego węgla.
    Nienawidzą naszych cegieł i przędzy.
    Nienawidzą tego, co już jest.
    Nienawidzą wszystkiego, co będzie.

    Naszych okien i kwiatów w oknach.
    Naszych lasów i ciszy leśnej.
    Nawet wiosny, bo to nasza wiosna.
    Nawet szkoły z wesołymi dziećmi.

    Rozpruli atom jak pancerną kasę,
    lecz nic prócz strachu nie znaleźli w kasie.
    O, gdyby mogli, gdyby mogli tym strachem
    uderzyć w domy i fabryki nasze.

    W nasze okna i kwiaty w oknach.
    W nasze lasy i ciszę leśną.
    Nawet w wiosnę, bo to nasza wiosna.
    Nawet w szkoły z wesołymi dziećmi.

    O, gdyby mogli ? gdyby mogli… Wiemy.
    Więc oczy mamy przenikliwe.
    Więc serca mamy niełamliwe.
    Więc czoła mamy nieustraszone.
    Więc ręce mamy niezwyciężone

    Żołnierz radziecki w dniach wyzwolenia do dzieci polskich mówił tak

    Kruche bywają ściany domów,
    gdy pocisk wojny godzi w domy.
    Nie płaczcie, polskie dzieci, w schronach.
    Będziemy oszczędzali gromów.
    Nie chcemy ranić waszych miast.
    Nie chcemy ranić waszych wsi.
    Najszybszym frontem przez wasz kraj
    będziemy tropiąc wroga szli.
    Więc najmniej bomb. Więc najmniej zgliszcz.
    Umiemy bardzo celnie strzelać.
    Bo wiemy-gorzko się umiera
    na dziesięć minut przed wolnością.
    Nie jedna wolność to, lecz dwie. Bliźniaczki. Siostry bystronogie. Bo też i wróg, co tutaj wszedł, nie jest jedynym waszym wrogiem. Jest jeszcze wróg, co ojców karki giął, młodość i starość im odbierał. Za młodość i za starość ich odpowie on przed wami teraz. Dziś otwieramy wam nadzieję, której wy jutro podołacie. Niech was nie trwoży to natarcie. Front jak wiosenny deszcz przewieje.

    Na powitanie budowy socjalistycznego miasta

    Z asfaltu i woli wytrwałej będzie szerokość ulic. Z cegieł i dumnej odwagi będzie wysokość budynków. Z żelaza i świadomości powstaną przęsła mostów. Z nadziei będzie drzew zieleń. Z radości – świeża biel tynku.

    Miasto socjalistyczne –
    miasto dobrego losu.
    Bez przedmieść i bez zaułków.
    W przyjaźni z każdym człowiekiem.
    Najmłodsze z miast, które mamy.
    Najstarsze z miast, które będą.
    Najmłodsze na jutro bliskie.
    Najstarsze na jutro dalekie.

    Młodzieży budującej Nową Hutę

    Kto dom zbudował, w którym mieszkam? Kto kładł swą pracę na fundament? Ów murarz, zdun i szklarz i cieśla minięci są przez ludzką pamięć. Klasa z pamięcią złą – umiera.

    Wierniejszą pamięć wybieramy:
    sama jak książka się otwiera w miejscach najczęściej czytywanych. Dziś dla was, przy was, od was, młodzi, miasta zaczyna się życiorys.

    Pamięć imiona wasze co dzień
    notuje słowem zdobnym w podziw,
    notuje normy waszej poryw
    i włącza w piękny plan obliczeń.
    Bo to jest pamięć robotnicza
    służąca klasie robotniczej.

    Ten dzień – na śmierć Stalina

    Jeszcze dzwonek, ostry dzwonek w uszach brzmi;
    Kto u progu? Z jaką wieścią, i tak wcześnie?
    Nie chcę wiedzieć. Może ciągle jestem we śnie.
    Nie podejdę, nie otworzę drzwi

    Czy to ranek za oknami, mroźna skra
    Tak oślepia, że dokoła patrzy łzami?
    Czy to zegar tak zadudnił sekundami?
    Czy to moje własne serce werbel gra?

    Póki nikt z was nie wypowie pierwszych słów
    Brak pewności jest nadzieja, towarzysze?
    Milczą. Wiedzą, że to czego nie chcę słyszeć,
    Muszę czytać z pochylonych głów.

    Jaki rozkaz przekazuje nam
    Na sztandarze rewolucji profil czwarty?
    -Pod sztandarem rewolucji wzmocnić warty!
    Wzmocnić warty u wszystkich bram!

    Oto Partia-ludzkości wzrok
    Oto Partia-siła ludów i sumienie.
    Nic nie pójdzie z Jego życia w zapomnienie.
    Jego partia rozgarnia mrok.
    Niewzruszony drukarski znak
    Drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
    Nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
    A to słusznie. A to nawet lepiej tak.

    Wstępującemu do Partii
    W przedpołudnie niedzielne
    Słońce brzęczy u okien
    Widzę; siedzisz przy stole,
    Chylisz czoło szerokie
    Kaligrafując życie swe
    Dwudziestoletnie

    Zaczynasz z dna pamięci.
    Głód na wsi i wojnę
    Zaliczasz do swych pierwszych
    Zachowanych wspominek.
    Ale obraz daleki
    Trudno ująć w słowa.
    Gdy przypominasz sobie
    Jakbyś w sen wędrował
    Na, innej śnionej ziemi
    Niźli ta-i w końcu
    Już bezkształtny, jak obłok
    Tlejący przy słońcu.

    Nie musiałeś, szczęśliwy
    Brnąć do książki Marksa
    Przez siedem rzek rozpaczy
    Przez siedem gór kłamstwa
    Nie musiałeś jej czytać
    W piwnicznym półmroku
    Ukrywając pod kurtką
    Na głos lada kroku
    -sama do ciebie przyszła
    na odległość dłoni,
    i jawnie ją czytałeś,
    gdy dorosłeś do niej.
    Oświęcimia pejzaże
    I architekturę
    Znasz ze szkolnej wycieczki.
    Kiedy ptaków chmurę
    Widzisz odlatującą-
    Nie chmurzy Ci czoła
    Myśl o wypchniętych z życia
    Twoich przyjaciołach:
    Za mały byłeś wówczas
    Na przyjaźń. Nie znałeś
    Strat takich, co na sercu
    Władzy burzy trwałe.

    Uroczysta pogoda
    Twego dojrzewania
    -Czy nie ma żadnych pytań?
    -owszem, są pytania:

    Co przynosisz ze sobą?
    Tlen młodości-szczerość
    Czy tylko czad frazesu?
    Szczerość jak płomień
    Czy nieczułość jak popiół?
    Myśli napełnione
    Nadzieją czy beztroską?

    Pytania brzmią ostro,
    Ale tak właśnie trzeba,
    Bo wybrałeś życie
    Komunisty. I przyszłość
    Czeka Twoich zwycięstw.

    Jeśli jak kamień w wodę
    Będzie Twe czuwanie
    Gdy oczy zamiast widzieć
    będą tylko patrzeć
    Gdy wrząca miłość w chłodne
    Zmieni się smykanie
    Jeśli stopa przywyknie
    Do drogi najgładszej-
    Nie-nie dokończę zdania,
    Choć myśl jest wyraźna.
    Sam tego spustoszenia
    Wyobraźnią zaznaj.

    Partia. Należeć do niej
    Z nią działać, z nią marzyć
    Z nią w planach nieulękłych
    Z nią w trosce bezsennej-
    Wierz mi to najpiękniejsze
    Co się może zdarzyć
    W czasie naszej młodości
    -Gwiazdy dwuramiennej.

    Pochwała złego o sobie mniemania

    Myszołów nie ma sobie nic do zarzucenia.
    Skrupuły obce są czarnej panterze.
    Nie wątpią o słuszności czynów swych piranie.
    Grzechotnik aprobuje siebie bez zastrzeżeń.

    Samokrytyczny szakal nie istnieje.
    Szarańcza, aligator, trychnina i giez
    żyją jak żyją i rade są z tego.

    Sto kilogramów waży serce orki,
    ale pod innym względem lekkie jest.

    Nic bardziej zwierzęcego
    niż czyste sumienie
    na trzeciej planecie Słońca.

    Dla dobra tego komunizmu pani W. Szymborska wraz z I. Garztecką opracowała śpiewnik harcerski „Drużyna śpiewa”.

    Oto tytuły 16 wychowawczych pieśni z tego śpiewnika:

    Międzynarodówka
    Czerwony sztandar
    Na barykady – pieśń rewolucyjna z 1905 roku
    Kowal – tradycyjna pieśń rewolucyjna
    Hymn Światowej Federacji Młodzieży Demokratycznej
    Bądź zawsze gotów – hymn pionierski z 1928 roku
    Piosenka pierwszomajowa
    Marsz młodzieży radzieckiej (sowieckiej)
    Kraina cudów zwą nasz wielki kraj
    Marsz pionierów węgierskich

    My pokoju wierna straż

    Pochód przyjaźni
    Zetempowiec
    Miliony rąk
    Piosenka o Pałacu Kultury.

    DALEJ

    strona [2] >Z drugiej strony lustra – bezpieka o Szymborskiej w 1975 roku

    Strony: 1 2

    Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia, III RP, Lata PRL, Po 1980, Sylwetki, Wiersze i oznaczony tagami artyści, edukacja, III RP, wybiórcza, zdrajcy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

    ← Satyry

    Rząd do dymisji, natychmiast →

    57 odpowiedzi na „Sponiewierany Orzeł Biały kolejny raz, czyli Szymborska Wisława”

    JacekKM pisze:

    29 stycznia 2011 o 17:23

    zaznaczenie Szymborskiej

    marzyła z Partią i ze Stalinem piesciła więż
    po co jej Orzeł Biały, dajcie jej białą gęs…

    członek ZLP w PRL

    ofiarą był wielu wyrzeczeń i trudnych wybiegów
    musiał wydać książkę i przynajmniej 2-ch
    kolegów

    Michnik o Herbercie

    jak rozprawić się z genialnym poetą?
    najlepiej cywilnie zabić go gazetą!

    Polacy bez GPS-u

    szkoda, że mistrz Herbert nie oceni
    nie spojrzy w serca i nas nie odmieni

    Jacek.

    Odpowiedz

    yuhma pisze:

    30 stycznia 2011 o 00:48

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s