Wieści w pigułce, 10 kwietnia 2013 r.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wieści w pigułce, Wprowadziła Hortensja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Wieści w pigułce, 10 kwietnia 2013 r.

  1. Babcia z Warszawy pisze:

    Polska na niemieckiej smyczy ! str. 4
    NASZA POLSKA — 2 KWIETNIA 2013 —
    na str. 6 czytamy:

    „Przemysł pogardy” niszczył prezydenta Kaczyńskiego
    Ze SŁAWOMIREM KMIECIKIEM, autorem książki ” Przemysł pogardy”. Jak niszczono wizerunek prezydenta Lecha Kaczyńskiego w latach 2005-2010 oraz po Jego śmierci”, rozmawia Mateusz Rawicz

    (od red. dopisek – śródtytuły-pytania…):
    – C o sprawiło, ze Pan, dziennikarz, który wcześniej zajmował się satyra polityczna, zainteresował się niszczeniem wizerunku prezydenta Lecha Kaczyńskiego? Jak powstał pomysł na napisanie tej książki?
    (…)
    – Kto był bardziej aktywny w niszczeniu wizerunku głowy państwa: politycy czy dziennikarze? Kogo można uznać za kreatora tej ohydnej propagandy?
    odp. – Oba środowiska wykazywały bardzo dużą aktywność w rozmaitych akcjach przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu, ściśle ze sobą zresztą współpracując i wzajemnie się napędzając. Gdy Janusz Palikot wypowiedział jakieś szyderstwo na temat prezydenta, to media z uciechą wałkowały to przez wiele dni, a potem kolejni politycy dorzucali swoje kąśliwe komentarze. Do tego z drwinami włączali się jeszcze artyści, pisarze, „celebryci”, „autorytety”, czyli osoby pozornie apolityczne, przez co powstawało wrażenie, że cała Polska bez przerwy śmieje się z „Kaczora”. „Przemysł pogardy” polega właśnie na tym, ze jest działalnością prowadzoną systematycznie, na wielką skale i przy podziale pracy. Palikot, który publicznie zapowiadał trwałe uszkodzenie „godnościowych podstaw” prezydentury Lecha Kaczyńskiego, był jednym z głównych kreatorów tego procederu, ale miał silne i liczne wsparcie. Sam zresztą przyznał w swej książce, że akcje przeciwko głowie państwa były w jego środowisku politycznym planowane i uzgadniane.
    – Cz po 10 kwietnia 2010 r. zmieniło się podejście mediów do osoby zmarłego tragicznie prezydenta?
    odp.: – Dla mediów szokiem był nie tylko ogrom smoleńskiej tragedii, ale także nastrój głębokiej żałoby, w czasie której Polacy tłumnie oddawali hold zmarłemu prezydentowi. Nagle okazało się, że w ocenie setek tysięcy Polaków Lech Kaczyński był poważnym politykiem, a nie „obciachowym kartoflem”. Dlatego z redakcyjnych archiwów wyciągnięto normalne zdjęcia prezydenta, bez dziwnych grymasów na twarzy, a we wspomnieniowych publikacjach zaczęto wymieniać jego zalety i zasługi, przyznając nawet półgębkiem, że za życia był przedstawiany nieobiektywnie. Ten okres „słabości” trwał jednak krotko. Pierwsze obelżywe dowcipy o „zimnym Lechu” i „kaczce po Smoleńsku” upowszechniano już w dniu katastrofy, a potem „przemysł pogardy” uaktywnił się ze zdwojona mocą. Rychło Lech Wałęsa ogłosił, że jedynym osiągnięciem Lecha Kaczyńskiego było to, że zginął…

    – Daniel Goldhagen w „Wieku ludobójstwa” pisze, że polityka pogardy prowadzi do fizycznego eliminowania określonych ludzi czy całych grup narodowych bądź społecznych. „Przemysł pogardy” w Polsce tez temu służy?
    (odp. …)
    – Czy zabójstwo Marka Rosiaka, działacza PiS z Łodzi, było efektem „przemysłu pogardy”?
    (odp. Zamordowanego Marka Rosiaka bez wątpienia należy uznać za ofiarę politycznej nienawiści …)
    – Jakie są najskuteczniejsze sposoby walki z „przemysłem pogardy”?
    (odp. … Otóż autor ‚Wieku ludobójstwa” słusznie podkreślił, że sprawców podłych czynów należy zawsze nazywać po imieniu. I to właśnie czynie w swojej książce, dokumentując drobiazgowo, kto, kiedy, gdzie i w jaki sposób znieważał głowę państwa. Podaje strona po stronie niezbite fakty i twarde dowody; nazwiska, funkcje, cytaty, daty, źródła, okoliczności… Można je – zgodnie z logiką „przemysłu pogardy” – próbować wydrwić i zagłuszyć śmiechem, ale na pewno nie da się im zaprzeczyć. *
    Pełny tekst zam. „NASZA POLSKA – nr 14/2013 r.
    skróty tekstu, komentarze: B. Milska
    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ZAWSZE I WSZĘDZIE!

    dop. od red. ;
    J 3, 16-21:
    „… A sad polega na tym, ze światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki.
    Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono ich uczynków.
    Kto spełnia wymagania prawa, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu. ”
    =
    ZASŁYSZANE:
    … PRAWO BIERZE SIĘ ZE SPRAWIEDLIWOŚCI…
    /od red./
    =

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s