Refleksja z relacją Bożeny vel Bogusi z dnia 10 kwietnia 2013 roku

… dołączyłam do marszu na końcówkę Mszy św. w Katedrze. Nieprzebrane rzesze ludzi, transparenty z całej Polski i ze świata. Dziś przeważała chyba młodzież, całe rodziny z dziećmi. Mijaliśmy na Krakowskim… znane miejsca z 1968 r…., Pamięć wraca jak upiory – kłębią się wspomnienia z tamtych lat przeplatając się z sytuacją dzisiejszą. Gorycz – ale i nadzieja, że tym razem „ten numer nie przejdzie” wywalczymy swoje, które należy się wciąż nam, naszym dzieciom i wnukom… Mijamy znane sprzed czterdziestu pięciu lat, z tak zwanych „Wydarzeń Marcowych” – KINO KULTURA – tu wtedy była „kultura”… Władza napadła na bezbronny tłum zdesperowanych, umęczonych ludzi. Gazy łzawiące, pałki, wozy pancerne, SZWADRONY ZOMO: i okrzyki wciąż brzmiące w uszach: „GESTAPO, GESTAPO, GESTAPO”…
Dziś idziemy śpiewając „Boże, coś Polskę…” – znów: … niestety… „Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!” … Byliśmy wszyscy razem, tysiące, tysiące nas Polaków jednakowo myślących. Byli z nami nasi Kapłani, którzy nie opuszczają nas przez te trzy lata modlitw pod Krzyżnem na Krakowskim Przedmieściu, pod pałacem namiestnikowskim, wspierając nas w wytrwałości w dopominaniu się o PRAWDĘ KATYŃSKĄ, … „ZWYCIĘŻYMY, ZWYCIĘŻYMY” – słychać częste skandowanie z tłumu. Wysłuchaliśmy słowa otuchy od TYCH POLITYKÓW, którzy nie zdradzają PRAWDY – są z Narodem a serce Narodu wie gdzie jest PRAWDA… Trwaliśmy tak do późnych godzin nocnych, przy Krzyżu Pamięci, Prawdy i Nadziei na modlitwie, śpiewaniu, rozmowach… Grubo, po północy ludzie zaczęli się rozchodzić a my… wzięliśmy się z żalem, w zamyśleniu za porządkowanie Miejsca, które uważamy za ŚWIĘTE dla naszej Ojczyzny. TU rodzi się PRAWDA, to się czuje, że DUCH ŚWIĘTY NIE OPUŚCI NAS! Tymczasem, nie chcąc aby te święte znicze, kwiaty, rożne myśli, życzenia, nadzieje, pamiątki po dzisiejszym naszym spotkaniu zostały sprofanowane przez „porządkowych”, zaczęliśmy lokować je w rożne „dobre miejsca”: do kard.Stefana Wyszyńskiego, pod Krzyż Papieski na Plac marszałka Piłsudskiego, do Bolesława Prusa. I tak opuściłam naszych. Około 2,30 znalazłam się w domu…
Myśli jeszcze nie zebrane i wielki ŻAL, ŻE JUŻ NIE MA WŚRÓD NAS NASZYCH BLISKICH PRZYJACIÓŁ: nie ma BASI, nie ma WŁODKA KTOŚ zostawił Karteczkę ze wspomnieniem o Nim: ” Są postacie, które na trwale potrafią się zapisać w annałach rożnych zdarzeń. Które bezinteresownie wspomagają rożne akcje i potrafią całym sobą, od rana do wieczora, codziennie trwać przy swoich ideałach. Takim człowiekiem jest pan Włodzimierz, którego zawsze można było spotkać przy namiocie „SOLIDARNYCH 2010”. Panie Włodzimierzu, serdeczne Bóg zapłać za wszystko. Redakcja „WOT.pl – Solidarni 2010”.
Tak było, dziś do Ofiar Smoleńskich dołączamy i TYCH WSZYSTKICH, KTÓRZY ODESZLI DO PANA W CIĄGU TYCH TRZECH OSTATNICH LAT – LAT MODLITWY O PRAWDĘ, O GODNOŚĆ CZŁOWIEKA…Druhnę Wa-wę, Basie, Włodka…

„Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie,
A światłość wiekuista niechaj Im świeci
na wieki, wieków AMEN”

KRÓLUJ NAM CHRYSTE ZAWSZE I WSZĘDZIE!
Bożena Milska – jedna z Nas…

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Relacje świadków, wprowadziła Mirka Zielińska. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s