Dział Intencji i Liturgii 25 listopada 2012 r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dział intencji i liturgii, Wprowadziła Hortensja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Dział Intencji i Liturgii 25 listopada 2012 r.

  1. Święci męczennicy wietnamscy
    Andrzej Dung-Lac, prezbiter, i Towarzysze
    Pierwsi misjonarze, którzy przynieśli wiarę chrześcijańską do Wietnamu, przybyli tam w 1533 r. Ich działalność nie spotkała się z przychylnością władz, które wydalały obcokrajowców ze swojego terytorium. Przez kolejne trzy stulecia chrześcijanie byli prześladowani za swoją wiarę. Wielu z nich poniosło śmierć męczeńską, zwłaszcza podczas panowania cesarza Minh-Manga w latach 1820-1840. Zginęło wtedy od 100 do 300 tysięcy wierzących.
    http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/11-24a.php3

  2. J 18, 33b-37 Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata

    Słowa Ewangelii według świętego Jana
    Piłat powiedział do Jezusa: «Czy Ty jesteś Królem żydowskim?».
    Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?».
    Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?».
    Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd».
    Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?».
    Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».
    Oto słowo Pańskie.

    • Historia obrazu Chrystusa Króla

      Na krótko przed wybuchem powstania warszawskiego Księża Pallotyni złożyli zamówienie na obraz Chrytusa Króla. Miał go namalować 54-letni Adam Styka, pochodzący z rodziny malarzy… jako autor prac o tematyce bynajmniej nie religijnej, miał kłopoty z realizacją zamówienia, które mu naraił jego przyjaciel, inżynier Marzyński. Dotychczas interesowały go sceny orientalne, wykonał również ilustracje do ”W pustyni i w puszczy”. Przygotowując się do namalowania wizerunku Chrystusa, długo rozczytywał się w Ewangelii, rozmyślał i nie mógł znaleźć odpowiedniej koncepcji. Te wahania przerwał osobisty dramat twórcy: jego syn został aresztowany przez Niemców. Tragiczne doświadczenie stało się bodźcem do pracy. Obraz wkrótce był gotowy. Zaproszony przez artystę do pracowni Marzyński ze zdziwieniem stwierdził, że namalowany Chrystus nie ma oczu. ”Ja się tych oczu boję!” – odpowiedział zagadnięty o to Styka. Upłynął jeszcze pewien czas, zanim dzieło zostało całkowicie ukończone.
      Chrystus został w nim ukazany w momencie przemienienia na górze Tabor. Stąd obecność po obu Jego stronach Eliasza i Mojżesza. Pierwszy z nich wzrok ku Zbawicielowi, drugi składa głowę na Jego piersi. Poza tym kompozycja odbiega od znanych schematów. Nadnaturalnej wielkości postać Jezusa w ujęciu trzy czwarte wypełnia całą przestrzeń płótna. Chrystus w złotej koronie cierniowej wznosi prawą rękę w geście Pankreatora. Mimo potęgi i majestatu tego typu przedstawienia jest On tutaj nie tylko Władcą, ale i Sługą. Świadczą o tym obrócone ku górze oczy Zbawiciela oddanego gorliwej modlitwie. Łatwo się domyślić, z jaką prośbą zwraca się do Boga Ojca: opuszczone w lewej Jego ręce berło osłania trzymaną na kolanach kulę ziemską, ogarniętą w tamtym czasie straszliwą wojną.
      Już w trakcie pracy nad obrazem w malarzu dokonywały się pewne przemiany wewnętrzne, uczestniczący zaś w odsłonięciu dzieła byli świadkami szczególnego
      wydarzenia.
      Ujrzawszy postać Chrystusa Króla, Adam Styka upadł ze szlochem na ziemię. Później uwagę znajomych artysty zwracała jego pogłębiona wiara i zwrócenie się ku Bogu. Obraz przez pewien czas był wystawiony w witrynie jednego ze sklepów przy Nowym Świecie – życzeniem Styki stało się, by warszawiacy mogli uczestniczyć w jego osobistym przeżyciu. Liczni przechodnie zatrzymywali się przed oknem wystawowym, by odczytywać religijną i patriotyczną symbolikę sceny. Pełni uznania dla piękna przedstawienia, mówili: ”Chrystus odwraca się plecami do kraju najeźdźców, a swoim berłem osłania Polskę”. Obraz długo nie mógł znaleźć dla siebie spokojnego miejsca. Zagrożony wojną, został wyjęty z ram, zwinięty w rulon i wywieziony do Jabłonny. Wrócił stamtąd po upadku powstania, by zawisnąć wreszczcie w ołtarzu głównym kościoła na Skaryszewskiej, który nosi wezwanie Chrystusa Króla Pokoju…
      szerzej:
      Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego
      (Pallotyni)
      Ul. Skaryszewska 12
      03-802 – Warszawa
      KRÓLUJ NAM CHRYSTE ZAWSZE I WSZĘDZIE!
      Bożena Milska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s