Przygoda Norberta Kubickiego

Ostatnio dzieją się znowu wokół Krzyża dziwne rzeczy, co wskazuje na aktywizację sił specjalnych czy, jestem tego coraz bardziej pewny, również masonerii rytu francuskiego (piszę na jej temat książkę pt. „Masoneria polska 2012”).

Teraz jeden tylko przykład. Zadzwonił do mnie Norbert Kubicki. Jak wiemy Straż Miejska nagle wytoczyła mu spraw o pobicie wiosną 2011 r. Strażnik wskazany w dokumentach jako pobity nic o tym, jak powiedział w sądzie, nie wiedział. Sprawa, o ile dobrze zrozumiałem, zostaje utajniona, bo „strażnicy boją się zemsty ze strony ludzi spod Krzyża”.

Norbert Kubicki zadzwonił do mnie, ze względu na przygodę, która go spotkała poprzedniego dnia wieczorem. Wracał spod Krzyża rowerem. Gdy minął Uniwersytet Warszawski zatrzymało go dwóch policjantów. Wylegitymowali go i jeden z policjantów powiedział: „A dlaczego Pan ostatnio tak rzadko przychodzi pod Krzyż?”. (Norbert, jak to Norbert, zaczął im tłumaczyć, że ma ostatnio pracę na dwie zmiany).

Był to wyraźny sygnał: wszystko o was wiemy, mamy was na oku.

Ciekawe. Czego „oni” tak bardzo się boją?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Relacje świadków, Wprowadził Stanisław Krajski. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s