Nasza Kawiarenka – 30 sierpnia

Ten wpis został opublikowany w kategorii Nasza Kawiarenka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Nasza Kawiarenka – 30 sierpnia

  1. Ewa pisze:

    Ojciec Jerzy Garda w aktualnościach dla RM

    Protest przed KRRiT. Dyskryminacja Radia Maryja: Cyfrowy multipleks nie dla katolików?
    Ks. Jerzy Garda (2011-08-30)

    http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=27128

  2. Małgorzata (1) pisze:

    Protest przed KRRiT. Dyskryminacja Radia Maryja: Cyfrowy multipleks nie dla katolików?

    http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=27128

  3. Małgorzata (1) pisze:

    KSD przeciwko promocji satanizmu w TVP
    Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy protestuje wobec zaangażowania telewizji publicznej w promowanie satanizmu.

    Udział Adama „Nergala” Darskiego – zdeklarowanego satanisty i wroga chrześcijańskich wartości – w programie „The Voice of Poland”, który będzie miał emisję w TVP2 jesienią tego roku, stoi w sprzeczności z „Misją Telewizji Polskiej jako nadawcy publicznego”. Przede wszystkim z tymi zapisami uchwały Zarządu TVP z roku 1994 pt. „Misja Telewizji Publicznej jako nadawcy publicznego”, które odwołują się do wartości chrześcijańskich i narodowych.

    http://ksd.media.pl/component/content/article/1-news/393-ksd-protestuje-wobec-promocji-satanizmu-w-tvp

  4. Niedziela TYGODNIK KATOLICKI NR 35, 28 VIII 2011
    Okładka:
    XXVI ŚWIATOWY DZIEŃ MŁODZIEŻY – MADRYT 2011
    ZAKORZENIENI I ZBUDOWANI NA CHRUSTUSIE, MOCNI W WIERZE

    DO ZOBACZENIA W RIO DE JANEIRO W 2013 ROKU!

    BENEDYKT XVI W MADRYCIE
    Benedykt XVI do Polaków:
    Drodzy młodzi Polacy, silni wiarą, zakorzenieni w Chrystusie! Niech owocują w was otrzymane w tych dniach od Boga talenty. Bądźcie Jego świadkami. Nieście innym orędzie Ewangelii. Waszą modlitwą i przykładem życia pomagajcie Europie odnaleźć jej chrześcijańskie korzenie.
    Madryt, 21 sierpnia 2011 r.

    STRONA 3 /ibidem/
    My chcemy Boga
    Kościół to także solidarność wierzących
    Ks. Ireneusz Skubiś:
    Chcielibyśmy, żeby Częstochowa pozostała dobrym miastem, żeby nie straszyła podatkami, nieprzejezdnymi drogami na Jasną Górę…
    Trzeba, abyśmy i teraz potrząsnęli głowami i oparli się decyzjom ludzi, którzy nie rozumieją, że chrześcijaństwo to ocalenie, to wielka wartość w naszej kulturze, której najpiękniejszym i najwspanialszym świadkiem ostatnich lat był bł. Jan Paweł II. Nie zapominajmy o tym! *

    STRONY 14, 15, 16, 17 /ibidem/ – rozmawiamy o Polsce
    mówi Katarzyna Łaniewska
    Salon mnie śmieszy

    O polityce, obrażaniu Polski oraz o zbyt rustykalnej babci Józi i przystojnym strażaku –
    z aktorką Katarzyną Łaniewską rozmawia Wiesława Lewandowska

    Wiesława Lewandowska: – Przez ponad pół wieku pracy zawodowej zawsze oprócz aktorstwa było w Pani życiu coś jeszcze – społeczne zaangażowanie, o którym świadczą liczne nagrody państwowe, medale, krzyże zasługi… dostała Pani cięgi za udział w filmie „Solidarni 2010”.
    Katarzyna Łaniewska: – Tak. Ale przy tej okazji najbardziej przeraził mnie właśnie stan umysłów w moim środowisku… Tę naszą „Plebanię” kręcimy już 11 lat i niewątpliwie poza pracą i zarobkowaniem coś nas łączy, lubimy się i dużo rozmawiamy… Dziwi mnie jednak to, że koledzy z planu z jakichś powodów nie komentują ważnych dla kraju wydarzeń. W najciemniejszych latach stanu wojennego takie polityczne milczenie było nie do pomyślenia. A teraz szczytem zaangażowania politycznego są tylko niewybredne dowcipy o Kaczyńskich.

    – Jak Pani na nie reaguje?
    – Nie milczę, rzecz jasna, i protestuję. Zazwyczaj mówię: bardzo proszę, opowiadajcie sobie takie dowcipasy, ale nie przy mnie, a poza tym, mnie to obraża.

    Wie Pani, że taki protest na salonach wymaga dużej odwagi cywilnej. Naraża się Pani!
    – Wiem, ale uważam, że nie powinno się milczeć, gdy obrażają kogoś, kogo cenię. Zadziwia mnie, że tych ludzi nic nie obchodzi, a co najwyżej tanie dowcipy, co jutro gramy, kiedy wypłata a głównie to, żeby się nikomu nie narazić… A ja rzeczywiście wychodzę na taką zołzę, która się ciągle użera… Nawet byłam kiedyś zaatakowana przez młodą koleżankę, że według niej obrażam Polskę…

    Czuje się Pani towarzysko i zawodowo bojkotowana?
    – Szczerze powiedziawszy, nie zwracam na to uwagi, jestem osobą niezależną, emerytką. Nie celebrytką, tylko emerytką!…

    Dlaczego zdecydowała się Pani kandydować do parlamentu?
    – Gdy prezes PiS zwrócił się do mnie z propozycją kandydowania do Senatu z listy tej partii, w pierwszym odruchu powiedziałam, że jestem za stara… Tak się składa, że wszedzie poza tym naszym artystycznym salonem spotykam ludzi myślących podobnie jak ja. A więc – może jednak powinnam działać właśnie dla tych ludzi?

    Co by Pani chciała zdziałać w polityce?
    – Chciałabym, żeby spełniły się słowa piosenki Janka Pietrzaka: „żeby Polska była Polską”.

    Co to znaczy?
    – Chodzi mi o małe, ale ważne sprawy, np. żeby nie zamykać małych sklepów, bo życie bez nich w małych miastach jest naprawdę trudne. Tu wszędzie je pozamykano, bo pani prezydent nałożyła wysokie czynsze… Nie ma szewca, krawca… Wszystko, co było nasze, tutejsze, zostało zlikwidowane… Martwi mnie to, że zanika czystość polskiego języka… Dlaczego nie szanujemy polskości, tradycji, kultury!? Co się stało z naszymi teatrami?… ludzie w moim kraju się nie śmieją, tylko rechocą, że wmawia się im, iż takiej byle jakiej kultury sami chcą! To nieprawda!

    Mówi Pani jak błędny rycerz.
    – Jak „moher”! Wierzę w Boga i wierzę, że On czuwa i że coś wreszcie się u nas zmieni. Wierzę, że większość ludzi jednak podziela te moje małe marzenia. *
    Z Katarzyną Łaniewską
    rozmawiała Wiesława Lewandowska

    przegl.: bozena milska


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s