Dział intencji i liturgii 31 maja

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dział intencji i liturgii, Wprowadziła Hortensja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Dział intencji i liturgii 31 maja

  1. J.Teresa pisze:

    Liturgia Słowa na dzień:
    31 maja 2011, Wtorek

    Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny – święto

    PIERWSZE CZYTANIE

    So 3,14-18 Pan jest pośród ciebie

    Czytanie z Księgi proroka Sofoniasza

    Wyśpiewuj, Córo Syjońska! Podnieś radosny okrzyk, Izraelu! Ciesz się i wesel z całego serca, Córo Jeruzalem! Oddalił Pan wyroki na ciebie, usunął twego nieprzyjaciela: król Izraela, Pan, jest pośród ciebie, nie będziesz się już bała złego.
    Owego dnia powiedzą Jerozolimie: „Nie bój się, Syjonie! Niech nie słabną twe ręce! Pan, twój Bóg, Mocarz, pośród ciebie, On zbawi, uniesie się weselem nad tobą, odnowi swą miłość, wzniesie okrzyk radości, jak w dniu uroczystego święta”.
    Zabiorę od ciebie niedolę, abyś już nie nosiła brzemienia zniewagi.
    Oto Słowo Boże.

    ALBO:

    PIERWSZE CZYTANIE

    Rz 12,9-16b Zaradzajcie potrzebom świętych, przestrzegajcie gościnności

    Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

    Bracia:
    Miłość niech będzie bez obłudy. Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem. W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi. W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie. Nie opuszczajcie się w gorliwości. Bądźcie płomiennego ducha. Pełnijcie służbę Panu. Weselcie się nadzieją. W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie wytrwali. Zaradzajcie potrzebom świętych. Przestrzegajcie gościnności.
    Błogosławcie tych, którzy was prześladują. Błogosławcie, a nie złorzeczcie.
    Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach. Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to co pokorne.
    Oto Słowo Boże.

    PSALM RESPONSORYJNY:

    Iz 12,2-3.4bcde.5-6

    Wielki wśród ciebie Święty Izraela.

    Oto Bóg jest moim zbawieniem,
    będę miał ufność i bać się nie będę.
    Bo Pan jest moją mocą i pieśnią,
    On stał się dla mnie zbawieniem.

    Wielki wśród ciebie Święty Izraela.

    Wy zaś z weselem czerpać będziecie wodę
    ze zdrojów zbawienia.
    Chwalcie Pana, wzywajcie Jego imienia,
    Dajcie poznać Jego dzieła między narodami,
    przypominajcie, że wspaniałe jest imię Jego.

    Wielki wśród ciebie Święty Izraela.

    Śpiewajcie dla Pana, bo uczynił wzniosłe rzeczy,
    Niech to będzie wiadome po całej ziemi.
    Wznoś okrzyki i wołaj z radości, mieszkanko Syjonu,
    bo wielki jest pośród ciebie Święty Izraela.

    Wielki wśród ciebie Święty Izraela.

    ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:

    Łk 1,45

    Alleluja, Alleluja, Alleluja

    Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo,
    która uwierzyłaś, że spełnią się słowa
    powiedziane Tobie od Pana.

    Alleluja, Alleluja, Alleluja

    EWANGELIA

    Łk 1,39-56 Nawiedzenie Elżbiety przez Maryję

    Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

    Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.
    Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała:
    „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”.
    Wtedy Maryja rzekła:
    „Wielbi dusza moja Pana,
    i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
    Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy.
    Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
    wszystkie pokolenia.
    Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
    święte jest Jego imię,
    A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie
    nad tymi, co się Go boją.
    Okazał moc swego ramienia,
    rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
    Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.
    Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił.
    Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
    pomny na swe miłosierdzie.
    Jak przyobiecał naszym ojcom,
    Abrahamowi i jego potomstwu na wieki”.
    Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
    Oto słowo Pańskie.

  2. J.Teresa pisze:

    31 maja
    Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny

    Święto Nawiedzenia wywodzi się z religijności chrześcijańskiego Wschodu. Uroczystość tę wprowadził do zakonu franciszkańskiego św. Bonawentura w roku 1263. Kiedy zaś powstała wielka schizma na Zachodzie, wtedy święto to rozszerzył na cały Kościół papież Bonifacy IX w roku 1389, aby uprosić za przyczyną Maryi jedność w Kościele Chrystusowym. Sobór w Bazylei (1441) to święto zatwierdził.
    Święto Nawiedzenia obchodzimy je 31 maja, tj. między świętem Zwiastowania Pańskiego a Narodzeniem Jana Chrzciciela. W ten sposób wspominamy przede wszystkim spotkanie Mesjasza ze swoim poprzednikiem – Janem Chrzcicielem. Jest to także spotkanie dwóch matek. Dokładny opis wydarzenia Nawiedzenia zostawił nam św. Łukasz w swojej Ewangelii (Łk 1, 39-56). Według tradycji miało ono miejsce w Ain Karim, około 7 km na zachód od Jerozolimy, gdzie dwa kościoły upamiętniają dwa wydarzenia – radosne spotkanie matek (kościół nawiedzenia św. Elżbiety, położony na zboczu wzgórza za miastem) i narodzenie Jana Chrzciciela (kościół położony w samym mieście). Maryja prawdopodobnie odbywała całą drogę z Nazaretu do Ain Karim – czy jak chcą niektórzy bibliści może nawet do Hebronu – pieszo. Musiała omijać musiała. Być może przyłączyła się do jakiejś pielgrzymki, idącej do Jerozolimy. Trudno bowiem przypuścić, aby szła sama w tak długą drogę, która mogła wynosić ok. 150 kilometrów. Pragnęła podzielić się ze swoją krewną wiadomością o Zwiastowaniu, jednocześnie gratulując jej tak długo oczekiwanego potomstwa.
    Maryja po przybyciu dowiaduje się ze zdziwieniem, że Elżbieta już wszystko wie – tak dalece, że nawet powtarza do niej część słów anioła: „Błogosławiona jesteś między niewiastami”. Elżbieta wyraża równocześnie uznanie dla Maryi, że zawierzyła słowom posłańca Bożego. Zadziwiająca jest pokora Maryi. Przychodzi z pomocą do swojej starszej krewnej, gdy ta będzie rodzić syna. Ale i Elżbieta zdobywa się na wielki akt pokory, kiedy Matkę Chrystusa wita słowami: „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?”
    Elżbieta stwierdza równocześnie, że na dźwięk słowa Maryi poruszyło się w łonie jej dziecię. Pisarze kościelni są przekonani, że był to akt powitania Chrystusa przez św. Jana i że w tym właśnie momencie św. Jan został uwolniony od grzechu pierworodnego i napełniony Duchem Świętym. Poruszenie św. Jana często zestawia się z tańcem radości króla Dawida, idącego przed Arką.
    Słowa Elżbiety przywołujemy zawsze, ilekroć odmawiamy Pozdrowienie Anielskie. Krewna Maryi powtórzyła część pozdrowienia Gabriela: „Błogosławiona jesteś między niewiastami”, wyraźnie czyniąc aluzję, że za sprawą Ducha Świętego została we wszystko wtajemniczona. Potem zaraz dodała własne słowa: „i błogosławiony jest owoc Twojego łona”. Powstały także zakony żeńskie, które za główną patronkę obrały sobie Matkę Bożą w tej tajemnicy. Co więcej nawet nazwę od tej tajemnicy otrzymały. Chodzi głównie o zakon Wizytek, czyli Sióstr Nawiedzenia. Założył je w roku 1610 wspólnie ze św. Joanną de Chantal św. Franciszek. Wydarzenie to rozważamy takżę jako jedną z radosnych tajemnic Różańca.

  3. J.Teresa pisze:

    31 maja
    Błogosławiona Kamila Baptysta Verano,
    dziewica i zakonnica

    Kamila urodziła się 9 kwietnia 1458 r. we włoskim miasteczku Camerino. Pochodziła z rodziny książęcej. Dziewczę miało zaledwie 8 lub 10 lat, kiedy pod wpływem kazania pewnego franciszkanina z pobliskiej Leonessy, postanowiła ku czci męki i śmierci Pana Jezusa zadawać sobie w każdy piątek szczególne umartwienie. Postanowienie to potwierdziła następnie podobnym ślubem. Z biegiem lat tak bardzo zasmakowała w tej praktyce, że jej życie można by nazwać wiecznym piątkiem, bowiem stale z miłości do Ukrzyżowanego wyznaczała sobie pokutę.
    Zamożnych rodziców stać było na wykształcenie córki. Marzyli także o odpowiedniej dla niej partii małżeńskiej. Wszakże Kamila wbrew woli rodziców wstąpiła do klasztoru klarysek w Urbino, który właśnie wtedy przeżywał swój renesans. Tam przyjęła imię zakonne Baptysta. Stało się to 14 grudnia 1481 roku. Kamila miała wówczas 23 lata. Wraz z nią do tegoż klasztoru wstąpiła także jej kuzynka, Gerinda. Kamila wyznała, że przyczyną obrania sobie tak surowego zakonu była nie obawa przed piekłem, ani nawet nadzieja nieba, ale by się jak najbardziej upodobnić do swojego niebieskiego Oblubieńca. Jak mówiła, chciała Mu oddać: „miłość za miłość, zadośćuczynienie za zadośćuczynienie, krew za Krew, śmierć za śmierć”.
    W trzy lata później przeniosła się z ośmioma siostrami do nowego klasztoru w Camerino, który ufundował jej ojciec. Tu wiele razy pełniła urząd ksieni (przełożonej). Wczytując się pilnie w żywot św. Franciszka z Asyżu i św. Klary, pragnęła jak najidealniej ich naśladować. Następnie założyła klasztor w Fermo. Po dwóch latach pobytu tam, wyznaczyła swoją zastępczynię, a sama powróciła do Camerino.
    W nagrodę za wierność regule i duchowi franciszkańskiemu Pan Bóg obdarzył ją łaską wizji. Często oglądała św. Klarę, która jej udzielała wskazań odnośnie do reformy życia wewnętrznego i reguły zakonnej. Kamila prowadziła życie surowe i pełne wyrzeczeń. Doznała wielu cierpień wewnętrznych, oschłości ducha, opuszczenia i osamotnienia wewnętrznego, nocy ducha. Do tych cierpień doszły rodzinne: Cezar Borgia, bratanek papieża Aleksandra VI (+ 1503), siłą zajął posiadłość książąt Varano i wymordował ojca i trzech braci Kamili. Kamila zniosła ten cios z poddaniem się woli Bożej, zdobywając się nawet na modlitwę za morderców. Miała dar mistycznego zjednoczenia z Jezusem, proroctwa oraz czytania w ludzkich sercach.
    Zmarła podczas epidemii 31 maja 1524 r. Ciało jej złożono w kościele klarysek w Camerino, gdzie spoczywa do dziś. Papież Grzegorz XVI zatwierdził jej kult 7 kwietnia 1843 roku. Zostawiła po sobie około dwudziestu dwóch utworów pisanych w języku łacińskim wierszem i piękną prozą, m.in. Życie duchowe, Instrukcja dla ucznia, Upominki Chrystusa, Traktat o czystości serca, Wizje św. Katarzyny Bolońskiej.

  4. J.Teresa pisze:

    Ks. Jacek Bałemba wśród codziennych modlitw wymienia między innymi taką intencję

    źródło- http://wobroniekrzyza.wordpress.com/2011/04/16/relacja-ewy-z-dnia-12-kwietnia/

    „Prośmy za nasze parafie i wspólnoty: o powrót Krzyża na centralne miejsce, na środek ołtarza, prośmy o powrót praktyki przyjmowania Komunii Świętej w postawie klęczącej, o powrót tabernakulów do centrum naszych katedr, kościołów i kaplic oraz prośmy o otwarte drzwi kościołów, ażeby każdy, ktokolwiek pragnie, o dowolnej porze dnia, mógł spotkać się z Chrystusem utajonym w Najświętszym Sakramencie, który dniem i nocą przebywa w tabernakulum”.

    Módlmy się także także o Intronizację Jezusa Chrystusa na Króla Polski.

    Koronka do Najświętszego
    Serca Pana Jezusa
    Módlmy się z Ojcem Pio, który codziennie odmawiał tę Koronkę

    O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę mówię wam, proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone”, wysłuchaj mnie, gdyż pukam, szukam i proszę o łaskę…
    Ojcze Nasz…,
    Zdrowaś, Maryjo…,
    Chwała Ojcu…
    Najświętsze Serce Jezusa, ufam Ci i w Tobie pokładam nadzieję.

    O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę mówię wam, o cokolwiek będziecie prosić Ojca w imię moje, da wam”, wysłuchaj mnie, gdyż proszę Ojca w Twoje imię o łaskę…

    Ojcze Nasz…,

    Zdrowaś, Maryjo…,

    Chwała Ojcu…
    Najświętsze Serce Jezusa, ufam Ci i w Tobie pokładam nadzieję.

    O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę mówię wam, niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”, wysłuchaj mnie, gdyż zachęcony Twoimi słowami proszę o łaskę…

    Ojcze Nasz…,

    Zdrowaś, Maryjo…,

    Chwała Ojcu…
    Najświętsze Serce Jezusa, ufam Ci i w Tobie pokładam nadzieję.

    O Najświętsze Serce Jezusa, które nie możesz nie współczuć nieszczęśliwym, miej litość nad nami, grzesznikami, i udziel nam łask, o które Cię prosimy za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi, Twojej i naszej czułej Matki.
    Św. Józefie, przybrany ojcze Jezusa Chrystusa, módl się za nami.

    Witaj Królowo, Matko Miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj! Do Ciebie wołamy, wygnańcy synowie Ewy. Do Ciebie wzdychamy, jęcząc i płacząc na tym łez padole. Przeto Orędowniczko nasza, Twoje miłosierne oczy na nas zwróć, a Jezusa, błogosławiony Owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż! O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo

  5. J.Teresa pisze:

    Ksiądz Jacek mówi:

    źródło- https://wobroniekrzyza1.wordpress.com/relacje-ewy/

    „Ksiądz Stanisław Małkowski podpowiedział nam piękną inicjatywę zachęcając nas do wytrwałego wzywania Ducha Świętego w tych tygodniach miesiąca maja, aż do uroczystości Zesłania Ducha Świętego, w intencji odnowy naszej Ojczyzny. Duch Święty rzeczywiście jest mocen odnowić polskie serca, polskie struktury, polską ziemię. Wzywajmy zatem piękną Sekwencją do Ducha Świętego, wzywajmy Ducha Świętego, Jego Darów przez wstawiennictwo naszej Królowej i błogosławionego Jana Pawła II”.

    Przybądź, Duchu Święty,
    Spuść z niebiosów wzięty
    Światła Twego strumień.

    Przyjdź, Ojcze ubogich,
    Dawco darów mnogich,
    Przyjdź Światłości sumień!

    O najmilszy z Gości,
    Słodka serc radości,
    Słodkie orzeźwienie.

    W pracy Tyś ochłodą,
    W skwarze żywą wodą,
    W płaczu utulenie.

    Światłości najświętsza!
    Serc wierzących wnętrza
    Poddaj swej potędze!

    Bez Twojego tchnienia
    Cóż jest wśród stworzenia?
    Jeno cierń i nędze!

    Obmyj, co nieświęte,
    Oschłym wlej zachętę,
    Ulecz serca ranę!

    Nagnij, co jest harde,
    Rozgrzej serca twarde,
    Prowadź zabłąkane.

    Daj Twoim wierzącym,
    W Tobie ufającym,
    Siedmiorakie dary!

    Daj zasługę męstwa,
    Daj wieniec zwycięstwa,
    Daj szczęście bez miary!

    Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca Twoich wiernych i zapal w nich ogień Twojej miłości.
    W. Ześlij Ducha Twego, a powstanie życie.
    O. I odnowisz oblicze ziemi.
    Módlmy się: Boże, Tyś pouczył serca wiernych światłem Ducha Świętego, daj nam w tymże Duchu poznać, co jest prawe i Jego pociechą zawsze się radować. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

  6. Małgorzata (1) pisze:

    św. JUSTYN (ok. 100, Flavia Neapolis/Nablus – ok. 165, Rzym), apologeta i męczennik
    patron: filozofów, opiekun wiary chrześcijańskiej
    wspomnienie: 1 czerwca

    Urodził się ok. 100 r. we Flavia Neapolis (dzisiejszy Nablus w Samarii), w pogańskiej rodzinie. Ojcem był – jak podaje sam Justyn (większość informacji o nim samym pochodzi z jego własnych pism: później pisali o nim m.in. św. Ireneusz, Tertulian i Euzebiusz z Cezarei) był Priscos, syn Baccheiosa. Choć sam siebie nazywa samarytaninem, to imiona rodziny wskazują na greckie, bądź rzymskie, pochodzenie.

    http://www.swzygmunt.knc.pl/SAINTs/HTMs/0601stJUSTINmartyr01.htm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s