Relacja Mirki z refleksją z dnia 1 sierpnia 2016 roku

Dziś 72 Rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego!

Wybrałyśmy się z Agatką na Powązki Wojskowe… o 17, w godzinie „W” zawyły syreny, zatrzymał się nasz autobus i wszystkie auta wokoło.  W autobusie wszyscy stanęli na baczność, tylko młoda dziewczyna siedziała. .. zawołałam do niej:”dziewcze wstań!”, wstała wyprostowana jak struna… kierowcy wychodzili z aut, aby stanąć na baczność i oddać hołd!  Ludzie jakby zastygli w bezruchu….za takie gesty kocham Warszawę, miasto nieujarzmione!

Gdy dotarłyśmy na Powązki było  już po 18, kupiłyśmy biało czerwone mieczyki i ruszyłyśmy w kierunku GLORIA VICTIS!

Po drodze mijałyśmy tłumy Warszawiaków, starzy, młodzi,  rodziny z dziećmi …młodzi z grup rekonstrukcyjnych. …tysiące zniczy i biało czerwonych kwiatów!   WARSZAWA PAMIĘTA!

Z kwatery Powstańczej przeszłyśmy do kwatery Smoleńskiej… na grobach poległych nad Smoleńskiem  tez biało czerwone kwiaty i znicze…

10.04.2010 PAMIĘTAMY!

W tej samej Alejce,  bliżej wyjścia, jeszcze grób naszego Przyjaciela śp. Artura Górskiego, który  dopóki nie zachorował zawsze był na Mszach Smoleńskich,  kilka razy na Modlitwie pod Krzyźem. Modlitwa, chwila zadumy!

Jedziemy na pl. Piłsudskiego,  by wspólnie śpiewać powstańcze pieśni!  Po drodze mijamy naszego Pana Stasia, który zmierza pod Pałac Prezydencki, by jak każdego dnia, od ponad sześciu lat, ustawić tam Krzyż Pamięci,  Prawdy i Nadziei!

Po kilku piosenkach powstańczych,  udaję się pod KRZYŻ!

Na stałym miejscu stoi KRZYŹ,  na nim zawieszony drewniany rózaniec, pod nim obraz Matki Bożej Częstochowskiej,  św.  Michała Archanioła i św.  Jana Pawła II. Po obu stronach flagi. Biało czerwona i biało niebieska.

Obok tablica informująca o celu i czasie trwania tej wyjątkowej Modlitwy.

Pod Krzyżem, krzyź ze zniczy…

Pan Stanisław,  nasz Pan Stasiu, wytrwale każdego dnia trwa na Modlitwie… a my?…

Ja, dzisiaj pierwszy raz od Święta Miłosierdzia. Dziękuję Panu Bogu za te Łaskę  wspólnej Modlitwy Różańcowej!

Było kilka osób, przechodzący zatrzymywali się na chwilę modlitwy… nie zabrakło tzw. przeciwników. Jednen z przechodniów z wściekłością wykrzyczał,  że kościół jest dalej…ale czuwający w pobliżu  policjanci skutecznie chronią  modlących się. Nie to, co było  za czasów, gdy pałac był namiestnikowski. …

ZACHĘCAM WSZYSTKICH DO WSPÓLNEJ MODLITWY

POD KRZYŹEM

na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie

codziennie od godz. 20.30 -21. 30

Jest tyle intencji!

 

Opublikowano Inne, Relacje świadków, wprowadziła Mirka Zielińska | Dodaj komentarz

VI Rocznica Tragedii Smoleńskiej -10.04.2016 roku

Bardzo proszę tych,  co uczestniczyli na żywo w Rocznicy

o relacje tekstowe, zdjęciowe,  filmowe.

Z góry dziękując przypominam, że dzisiaj mija kolejna Rocznica śmierci

naszego Włodka .

Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie,

A Światłość wiekuista

Niechaj Mu świeci.Na wieki wieków. AMEN

Opublikowano Inne, wprowadziła Mirka Zielińska | 6 komentarzy

Relacja Mirki wraz z refleksją z dnia 20 marca 2016 roku

Dzisiaj NIEDZIELA PALMOWA MĘKI PANSKIEJ

20160320_203511l20160320_203313

Po długiej przerwie, dzięki Łasce Bożej,  udało mi się dotrzeć pod KRZYŻ.  Jakaż była moja radość, gdy pomimo dość nie sprzyjającej pogody zastałam w miejscu PAMIĘCI,  PRAWDY I NADZIEI grupkę Modlących się osób.

Pod dużym drewnianym Krzyżem,  na którym wisiał duży Róźaniec,  umieszczono dwa obrazy: Matki Bożej Częstochowskiej i Św.  Michała Archanioła.  Po bokach łopotały flagi: Polska biało-czerwona i Papieska żółto-biała. Na chodniku, jak zawsze, płonął Krzyż  ze zniczy. Po prawej stronie widniała duża tablica informująca o celu tego zgromadzenia, czasie trwania tej Modlitwy oraz zachęta do odważnego Świadectwa i przyłączenia się do Trwających pod Krzyżem.

Gdy doszłam,  po Mszy w Bazylice Św.  Krzyźa, modliło się 9 osób,  w trakcie dołączyło kilka osób na dłuższy i krótszy czas. Modlitwy prowadziła nieznana mi Kobieta,  pięknie,  pobożne prowadziła Róźaniec,  zapowiadając intencje. Między innymi za członków nowej Komisji Smolenskiej i za tych, którzy utrudniają szukanie PRAWDY! Pomyślałam,  że być może to właśnie dzięki tej codziennej wytrwałej  Modlitwie poznamy w końcu Prawdę i doczekamy uczczenia Ofiar Katastrofy Smoleńskiej POMNIKIEM  w miejscu, które wybrały wrażliwe serca Polaków?

Zauważyłam,  że w pobliżu czuwało dwóch policjantów. Stali w oddali, ale na tyle blisko,  że ich obecność chroniła Modlących się przed niewłaściwym zachowaniami podpitych mężczyzn, których niestety wciąż nie brakuje…

Gdy o 21 połączyliśmy się z Jasną Górą kilka przechodzących osób zatrzymało się na chwilę wspólnej Modlitwy. Ile dobrego wydarzyło się przed Pałacem Prezydenckim przez te 6 lat, dzięki Trwaniu tej Małej Trzódki?

Nie mogłam być do końca,  bo nogi odmówiły posłuszeństwa, ale mam nadzieję, że może jutro znowu choć na trochę starczy mi sił….

Zachęcam wszystkich do stawienia się do tej wspólnej Modlitwy,

codziennie od godz. 20.30 do ok 21.30 przed Pałacem Prezydenckim

na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie .

POLSKO OBUDŹ SIĘ!

Jeśli my nic nie zrobimy”KAMIENIE WOŁAĆ BĘDĄ „!

Opublikowano Relacje świadków, wprowadziła Mirka Zielińska | 1 komentarz

Msza Święta za naszych Przyjaciół spod Krzyźa

Wiadomość od Halinki, przekazana mi przez Stasię

 

21 lutego,o godz. 19.00

W Bazylice Św. Krzyźa na Krakowskim Przedmieściu

zostanie odprawiona Msza Święta,  za wszystkie

Zmarłe Osoby spod Krzyźa.

Te o których wiemy i nie tylko.

Jeśli możesz i chcesz weź udział we wspólnej Mszy.

Opublikowano Ogłoszenia | Dodaj komentarz

64. Miesięcznica Smoleńska oczami Agaty

              Wczorajsza Miesięcznica Smoleńska zbiegła się w czasie z liturgicznym wspomnieniem Świętego Wawrzyńca, i na obu mszach – zarówno tej porannej (w Kościele Seminaryjnym), jak i tej wieczornej (w Archikatedrze Św. Jana) pojawiło się nawiązanie do świadectwa życia tego męczennika.

Podczas pierwszej z tych homilii Kapłan zapytał, czy łatwiej jest sprawować władzę, czy służyć. Odniósł się w ten sposób do obecności przedstawicieli różnych władz oraz sąsiedztwa Pałacu Prezydenckiego, gdzie swą władzę sprawuje – służąc Polsce – nowo zaprzysiężony Prezydent. Święty Wawrzyniec był administratorem majątku Kościoła w Rzymie i poniósł męczeńską śmierć za to, że rozdał skarby Kościoła ubogim zamiast oddać je w ręce namiestnika rzymskiego. Jego postawa stanowi wzór do naśladowania dla ludzi sprawujących władzę a także dla wszystkich nas. Mówi nam, że władza to służba, wymagająca ofiar… bywa, że takich na miarę Tragedii Smoleńskiej.
W tym miesiącu po raz pierwszy miałam możliwość uczestniczenia w obchodach Miesięcznicy na Powązkach, gdzie znajdują się groby niektórych Ofiar Tragedii Smoleńskich oraz pomnik Im poświęcony. Przewodnicząc delegacji Prawa i Sprawiedliwości, premier Jarosław Kaczyński stawiał lampion oraz składał wiązankę kwiatów przy każdym z grobów po kolei. Za każdym razem towarzyszyła temu krótka (cicha) modlitwa. Potem przeszliśmy jeszcze pod grób śp. Senatora Zbigniewa Romaszewskiego, a następnie do miejsca spoczynku doczesnych szczątków śp. Jadwigi Kaczyńskiej, Mamy Lecha i Jarosława. Tam też miała miejsce minuta ciszy oraz krótka modlitwa.
Nieco się spóźniłam na wieczorne uroczystości w Katedrze, które (według zapowiedzi) miały rozpocząć się od poświęcenia sztandaru katyńsko-smoleńskiego. Homilię wygłosił ks. Prałat Henryk Małecki. Wezwał w niej do kultywowania pamięci, gdyż ona zaowocuje – wcześniej czy później – ujawnieniem prawdy o Tragedii Smoleńskiej, podobnie jak to miało miejsce w przypadku Katynia. „Jesteście stróżami tej pamięci” – podkreślił Prałat.
Podczas Marszu Pamięci zmówiliśmy jedną dziesiątkę Różańca. Po drodze – kiedy mieliśmy już w ciszy przejść dalszą drogę do Pałacu Prezydenckiego – pojawił się jakiś człowiek, wyglądający na opętanego, wykrzykując w naszą stronę hasła pełne nienawiści i szyderstwa. Wówczas prowadzący Marsz zaintonował Pieśń Konfederatów Barskich.
Apel Pamięci pod Pałacem Prezydenckim rozpoczęliśmy tradycyjnie Hymnem Polski a zakończyliśmy pieśnią „Boże coś Polskę”. Premier Jarosław Kaczyński wyraził radość z tego, że zmienił się lokator tego Pałacu. Dodał jednak: „Pamiętajmy, że tak do końca będziemy mogli się cieszyć wtedy, kiedy władza w naszej Ojczyźnie będzie już całkowicie nowa, a to dopiero po 25 października. I na to trzeba zapracować. To się samo nie zrobi.” Dodał, że zmiana władzy jest konieczna, żeby prawda o 10.04.2010 została ujawniona, a ci co zginęli w Smoleńsku zostali godnie uczczeni. Krótką modlitwę w intencji Ofiar oraz Ojczyzny poprowadził Ojciec Gabriel Bartoszewski.
Potem jeszcze wielu z nas pozostało w pobliżu Krzyża – tego drewnianego i tego ze zniczy. Niektórzy po cichu jeszcze chwilę się modlili, inni rozmawiali o sprawach ważnych dla Polski.
Wraz z grupką przyjaciół stanęłam pod banerem Waldka, który każdego 10 dnia miesiąca pojawia się w tamtym miejscu. Miałam okazję porozmawiać (po polsku, gdyż jedna z nich dobrze zna nasz język) m.in. z dwiema Węgierkami zapoznanymi w dzień Zaprzysiężenia Prezydenta Andrzeja Dudy. W Gdańsku na Jarmarku Dominikańskim jedna z nich przymierzała się do kupienia bodajże wazy, a sprzedającym okazał się jej rodak. „Orban to faszyzm” – burknął. A ona na to: „Liberalizm to faszyzm.”
Przyjaciółka, będąca doktorem medycyny, zbierała podpisy pod petycją o uratowanie centrum radioterapii w Otwocku, zagrożonego zamknięciem. Prosiła o przekazanie informacji dalej. Korzystam więc z okazji, prosząc o Wasze podpisy pod tą petycją:

http://www.petycjeonline.com/petycja_w_sprawie_obrony_przed_zamkniciem_centrum_radioterapii
Kiedy opuszczałam miejsce przed Pałacem, „długie, nocne Polaków rozmowy” wciąż tam trwały…

Opublikowano Relacje świadków, wprowadziła Mirka Zielińska | 2 komentarzy

Jarosław Kaczyński: Trzeba odnowić polskie państwo. Zwyciężymy i Polska będzie Polską

​Jarosław Kaczyński: Trzeba odnowić polskie państwo. Zwyciężymy i Polska będzie Polską - niezalezna.pl

foto: Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Po południu – do licznie zgromadzonych przed Pałacem Prezydenckim uczestników obchodów piątej rocznicy tragedii smoleńskiej – przemawiał Jarosław Kaczyński. „Bez prawdy o Smoleńsku nigdy nie zbudujemy silnego państwa, które będzie strzegło naszego bezpieczeństwa i porządku publicznego opartego na solidarności i sprawiedliwości. To państwo to jest to, czego Polska, naród polski, Polacy i polskie rodziny najbardziej potrzebują” – mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Pięć lat temu doszło do największej tragedii w powojennej Polsce. Zginęło 96 obywateli. Tragedia pochłonęła pierwszego obywatela Rzeczpospolitej prezydenta Lecha Kaczyńskiego jego małżonkę Marię, ostatniego prezydenta na uchodźctwie i wielu przedstawicieli naszego życia publicznego polityków, działaczy społecznych, generałów. Pochłonęła pilotów, stewardesy. Ten najprostszy wymiar tragedii to ból i żal po stracie przyjaciół. Tęsknota i potrzeba pamięci. Potrzeba tej zwykłej pamięci, którą mamy w naszych umysłach – tej uświęconej mszami świętymi. Ale także tej, która jest zawarta w pomnikach, tablicach, nazwach ulic, epitafiach, filmach – mówił do zebranych przed Pałacem Prezydenckim brat śp. Lecha Kaczyńskiego.

Spotykamy się tutaj dzisiaj, od pięciu lat. Zaczęło się w pierwszych godzinach tragedii. Spotykamy się, aby oddać hołd i zachować pamięć. Ale w naszej pamięci są także inne sprawy. Wydarzenia sprzed pięciu lat miały też aspekt odnoszący się do naszego życia duchowego, społecznego, do naszego państwa. Niespełna pięć lat temu padły słowa o tym, że polskie państwo zdało egzamin. Trudno powiedzieć większą nieprawdę. Polskie państwo wtedy nie zdało egzaminu i to nie zdało go na poziomie elementarnym. Stało się także coś więcej. Polskie państwo zaatakowało polskie społeczeństwo. Zintegrowaną wspólnotę wokół tragedii. Nie uczyniono niczego, co jest międzynarodowym standardem, jeśli chodzi o działanie w takiej sytuacji. Nie zabezpieczono eksterytorialności miejsca katastrofy, nie zabezpieczono polskiej własności, przyjęto skrajnie niekorzystne dla Polski rozwiązania prawne. Dochodzenie przekazano Rosjanom. Co więcej nie zadbano nawet o godne potraktowanie ciał poległych. Bez protestów przyjęto niszczenie dowodów, odrzucono wszelkie propozycje umiędzynarodowienia śledztwa. Nie przeprowadzono sekcji zwłok – wyliczał Jarosław Kaczyński.

Można by te kompromitujące fakty mnożyć. Polska komisja z niewielkimi korektami wyniki prac komisji Anodiny potwierdziła. [okrzyki „Hańba!”]. Nieustannie okłamywano Polaków. Jeśli chodzi o ten atak, nie odbył się jeszcze pogrzeb prezydenta i jego małżonki, kiedy zaczęły się ataki. Wznowiono przemysł pogardy. Zaatakowano ludzi modlących się, zaatakowano krzyż. Doszło do strasznych profanacji. Podeptano wszelkie zasady naszej, europejskiej kultury. Doszło do prawdziwej eksplozji nienawiści do polskiej tradycji, tradycji katolickiej i niepodległościowej, którą odnawiał prezydent Lech Kaczyński. To wszystko działo się za zgodą albo wręcz z inspiracji władz. Przecież te akty agresji miały miejsce tuż obok stojących funkcjonariuszy służb mundurowych. Przecież ktoś musiał nakazać zbieranie palących się jeszcze zniczy, ktoś musiał kazać zabieranie tulipanów składanych dla poległej prezydentowej. Przecież ktoś musiał kazać funkcjonariuszom, aby nie reagowali na oczywiste przestępstwa. Ta nienawiść rozwijała się. Doprowadziła do morderstwa, do usiłowania morderstwa. W pierwszą rocznicę tragedii mieliśmy do czynienia z sytuacją z furią nienawiści. Okazało się, że zorganizowanie uroczystości to zamach stanu. Tak wtedy pisano. Tak oszalali z nienawiści publicyści wtedy pisali. Państwo nie zdało egzaminu, władza nie zdała egzaminu. Władza pokazała swoją odrażającą twarz i pokazała swoją całkowitą niezdolność do kierowania polskimi sprawami. Dlatego jesteśmy tu po to, aby nie tylko oddać hołd, ale jesteśmy to po to również, aby wspomnieć o testamencie poległego prezydenta i wszystkich poległych – kontynuował prezes PiS.

Ten testament jest prosty. Trzeba odnowić polskie państwo. Ale żeby odnowić polskie państwo trzeba odnowić polską wspólnotę, zintegrowaną wokół najpiękniejszych polskich tradycji – niepodległości, wolności, demokracji oraz reguły, że fundamentem jest zasada pro publico bono – dla dobra publicznego – dodawał.

Musimy odbudować polską wspólnotę, mimo że są między nami różnicę i nigdy nie zniknął, ale musi być jakaś wartość, która jest nie kwestionowana przez nikogo. Tą wartością jest prawda. Bez prawdy nie ma demokracji, wolności, praworządności, praw obywatelskich, nie ma obywateli. Są tylko zmanipulowani poddani. Do prawdy można dochodzić różnie, ale najczęściej dochodzi się do niej przez zadawanie pytań. W naszym życiu publicznym jest wiele pytań, na które nie ma żadnej odpowiedzi. Ale najważniejsze z tych pytań to pytanie o Smoleńsk. Bez prawdy o Smoleńsku nigdy nie zbudujemy silnego państwa, które będzie strzegło naszego bezpieczeństwa i porządku publicznego opartego na solidarności i sprawiedliwości. To państwo to jest to, czego Polska, naród polski, Polacy i polskie rodziny najbardziej potrzebują. Dzisiaj obchodzimy rocznicę katastrofy, dlatego gdy mówimy o sprawiedliwości, musimy powiedzieć o takim jej akcie, którym będzie godne uczczenie tych, którzy polegli w Smoleńsku, a szczególnie Lecha Kaczyńskiego i jego współpracowników. [okrzyki – „Lech Kaczyński!”]. Trzeba uczcić ich pamięć nie dlatego, że zajmowali najwyższe stanowiska państwowe, ale dlatego, że mieli rację i potrafili prowadzić politykę w oparciu o tę rację i mieli odwagę prowadzić taką politykę. Może dlatego ich już nie ma. (…) Zapytacie – a co z prawdą? Prawda musi się znaleźć w polskich dokumentach, musi się znaleźć w pracach historyków, w powszechnie dostępnych publikacjach, w telewizji, w radiu, w filmach, internecie i co bardzo ważne w podręcznikach szkolnych i akademickich. Dopiero wtedy będziemy mogli powiedzieć, że wyciągnęliśmy wnioski z tragedii smoleńskiej i jesteśmy silniejsi, jesteśmy gospodarzami we własnym polskim i bezpiecznym domu – mówił Jarosław Kaczyński. [okrzyki – „Zwyciężymy, zwyciężymy!”] – Tak, zwyciężymy i Polska będzie Polską – zakończył swoje wystąpienie. 

Opublikowano Inne | 4 komentarzy

Anita Czerwińska: Nie zapomnieliśmy Waszej Śmierci!

Dodano: 10.04.2015 [21:43]
​Anita Czerwińska: Nie zapomnieliśmy Waszej Śmierci! - niezalezna.pl

foto: Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Pięć lat po śmierci polskiego prezydenta i jego małżonki, po tragedii prawie stu towarzyszących im osób, możemy im dzisiaj powiedzieć – pamiętamy! – powiedziała Anita Czerwińska. Szefowa warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej”, jak podczas każdej rocznicy i miesięcznicy, odczytała na Krakowskim Przedmieściu apel.

– Nie zapomnieliśmy Waszej służby dla Ojczyzny. Nie zapomnieliśmy Waszej gotowości do pracy i ofiar. Nie zapomnieliśmy Waszej Śmierci – mówiła Czerwińska.

– Setki tysięcy Polaków na całym świecie co miesiąc modlą się za Wasze dusze i żądają prawdy. Honorem naszego pokolenia stało się wyjaśnienie i udokumentowanie tragedii z 10 kwietnia 2010 r. tak jak honorem pokolenia naszych Ojców była pamięć o tragedii katyńskiej. Każdy z nas musiał dokonać wyboru. Pięć lat walki o prawdę i pamięć pozwoliło wielu ludziom iść drogą która kształtowała charakter.Tylko ci, którzy wybrali tą drogę będą mogli kiedyś powiedzieć, że nie zawiedli w chwili próbypodkreśliła szefowa K „GP” w Warszawie.

– Losy polskiej delegacji do Katynia stały się częścią polskiego losu, polskiej historii. Polska zawszy była wymagająca i wymaga od nas i dzisiaj. Data 10 kwietni staje się datą tak samo ważną jak dni kiedy wspominamy naszych bohaterów i narodowe zrywy. Z tej daty będzie płynąć lekcja dla przyszłych pokoleń. Lekcja o śmierci zdradziecko zadanej ale też lekcja o woli tysięcy Polaków do życia w wolności i prawdzie – podsumowała Anita Czerwińska.

Opublikowano Relacje świadków, wprowadziła Mirka Zielińska | Dodaj komentarz